Maciej Gryguc, rzecznik prasowy firmy PEPEES z Łomży, która jest producentem skrobii nie chce powiedzieć, ile firma płaciła rolnikom za dostarczone w ramach kwotowania zmieniaki. Zakrywa się tajemnicą handlową, gdy pytamy go o cenę w tym sezonie. 

Nie mogę jej zdradzić, bo konkurencja czuwa - mówi Gryguc. 

Gryguc, reprezentując spółkę giełdową nie może o wszytskim mówić. Jednakże kwotowanie produkcji skrobii znajduje się pod kontrolą Agencji Rynku Rolnego. Przetwórcy skrobii raportują do agencji płatniczej informacje o zawartych umowach kontraktacji. Poprawność reazliacji  produkcji skrobii i wypełnianie unijnych obowiązków uzależnia wypłatę dotacji - ceny minimalnej.

Nam udało się ustalić, że większość producentów skrobii, płaciło za tonę skrobii w minionym sezonie cenę minimalną, którą narzuca Komisja Europejska. Produkcja skrobi jest kwotowana w Unii Europejskiej. 

Cena minimalna jaką byli zobowiązani zapłacić producenci skrobi rolnikom wynosiła 178,31 euro za tonę skrobi. Zakłady skupują ziemniaki, ktore zawierają co najmniej 13 proc. skrobii. 

Intreresujące jest to, że np. w Hali Mirowskiej w Warszawie mąka ziemniaczana oferowana jest w cenie 9,20 za kg. Rok temu identyczną torebkę tego produktu można było kupić za 4,6 – 4,8 zł. Cena wzrosła zatem w ciągu 12 miesięcy o 90 proc. Jednakże nie wszyscy handlowcy żądają wygórowanych marż. Najwyższe wspomniane ceny dotyczą mąki ziemnmiaczanej od Melvitu. Kupiec sprzedaje towar po 5 - 5,7 zł/kg. Najtaniej można nabyć mąkę ziemniaczaną od Selty - po 4,5 zł/kg. 

Jesienią zakłady płaciły rolnikom za ten sam produkt, ale w bulwach ziemniaczanych (skrobię) niewiele ponad 50 groszy za kilogram. Ta wartość wynika ze wspomnianej ceny minimalnej tony skrobi oraz kursu wymiana złotówki do euro oraz wydatku skrobi z ziemniaków.

Obecnie przemysł i handel realizują zysk nadzwyczajny. W jakich proporcjach trudno ustalić, ale jedno jest pewne rolnicy w nim nie uczestniczą.

Przetwórnie ziemniaków skrobiowych nie mogą dalej kontynuować swojej polityki cenowej wobec plantatorów która polega na oferowaniu im jedynie unijnego minimum. Gdyby nie ono proponowaliby prawdopodobnie jeszcze mniej.