Na wniosek Podlaskiej Izby Rolniczej został przygotowany dezyderat przez sejmową komisję. Dotyczył on możliwości uczestnictwa w prywatyzacji KSC byłych pracowników i plantatorów buraków cukrowych z „wygaszonych" cukrowni.

Za dezyderatem głosowało 12 posłów, przeciw - 16, a 3 wstrzymało się od głosu.

- Nie karzcie drugi raz tych ludzi z wygaszonych rejonów upraw i cukrowni - apelował do posłów Ryszard Łapiński, wiceprezes Podlaskiej Izby Rolniczej, argumentując swoje postulaty.

Jak wyjaśnił, podczas spotkania, Wojciech Chmielewski dyrektor departamentu prywatyzacji w Ministerstwie Skarbu Państwa, wniosek podlaskiej izby dotyczy głownie byłych pracowników i plantatorów z Łap. Nie mają oni uprawnień do nabycia akcji KSC, gdyż proces prywatyzacji odbywa się w oparciu o zapisy ustawy wykluczającej ich z tego procesu.

- Dopóki ustawa się nie zmieni, nie ma szans na objęcie byłych pracowników i plantatorów prywatyzacją, nie mogą oni nabyć akcji Krajowej Spółki Cukrowej - wyjaśnił dyrektor Chmielewski.

Podobał się artykuł? Podziel się!