Sposób przechowywania buraków cukrowych, a w tym okrywanie pryzm agrowłókniną wpływa na wartość technologiczną korzeni - twierdzą eksperci Krajowej Spółki Cukrowej. Wielu rolników do okrywania pryzm agrowłókniną podchodzi sceptycznie, nie ufając że może ona ochronić buraki przed mrozem.

Temperatura jeszcze gwałtownie nie spadła, ale występujące nocami przymrozki, a odwilże w ciągu dnia na pewno nie sprzyjają korzeniom na pryzmach, które zamarzają w temperaturze poniżej -3°C. Gdy odtają, są miękkie, a na przekroju szkliste. Jeżeli w tym stanie trafiają do przerobu w cukrowni, sprawiają duży problem już na wstępnym etapie przerobu. Nie można ich prawidłowo skroić - krajanka rozpada się, a jednocześnie dochodzi do zapychania tarcz krajalnic miazgą buraczaną. Także na etapie wysładzania krajanki nie można z nich wydobyć takiej ilości cukru jak z buraków nieprzemarzniętych.

Nie lepiej jest, gdy nadmarzniete buraki pozostają na pryzmie. Z rozerwanych przez kryształki lodu komórek wycieka sok. Ponieważ zawiera on dużą ilość cukru - sacharozy, korzenie bardzo szybko zaczynają gnić. Efektem jest rozkład sacharozy do cukrów prostych (fruktoza i glukoza). Kiedy w końcu korzenie trafiają do cukrowni, zawierają już znacznie mniej cukru który można z nich wydobyć. Dochodzi też do zakłócenia technologii przerobu, ponieważ obecne w surowcu cukry proste, destabilizują proces ekstrakcji i krystalizacji cukru.

Przykrycie pryzmy agrowłókniną nie tylko osłania korzenie przed deszczem, śniegiem, mrozem, ale przede wszystkim zmniejsza ubytek ich masy i cukru. To wszystko przekłada się na końcowy wynik finansowy, który jest wyznacznikiem sukcesu w uprawie buraków cukrowych. Przeprowadzone wieloletnie doświadczenia wykonane przez wiele jednostek naukowych dowodzą, że prawidłowe okrycie korzeni buraka cukrowego w okresie przechowywania, zabezpiecza plantatora przed stratami cukru w ilości ok. 400g/tonę/dobę.