PRZEGLĄD PRASY: Takie są wyniki kontroli przeprowadzonej przez Wojewódzki Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Bydgoszczy - pisze Małgorzata Felińska.

(...) Kontrolę zleciła Agencja Rynku Rolnego. W woj. kujawsko-pomorskim WIJHARS przeprowadził ją w cukrowniach w Ostrowitem i Chełmży oraz w trzech należących do Krajowej Spółki Cukrowej: Kruszwicy, Nakle i Brześciu Kujawskim. Inspektorzy zbadali dokumenty w tych cukrowniach.

Najgorzej wypadła "Kruszwica”. Okazało się, że skupiła w ostatniej kampanii prawie 385 tys. ton buraków. To tak zwana waga netto I, czyli korzenie zebrane z pola - z ziemią i innymi zanieczyszczeniami. Waga netto II wynosiła już tylko (według dokumentów) niespełna 347 tys. ton buraków gotowych do przerobienia na cukier, czyli po oczyszczeniu korzeni i odcięciu nieprzydatnych części (główki do pierwszego "oczka” oraz bocznych korzonków), zgodnie z Polską Normą.

- Tak tnie się korzenie tylko w laboratorium i na tej podstawie oblicza się wagę netto II - wyjaśniają inspektorzy jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych.
- Cukrownia płaci dostawcom tylko za tak zwane korzenie przemysłowe, ale w praktyce całe buraki trafiają do krajalnicy.

Tak więc "Kruszwica” wykazała, że przerobiła na cukier ponad 367 tys. ton korzeni, a więc różnica wyniosła ponad 20 tys. ton, za które rolnicy nie dostali pieniędzy. Z tego surowca powstało 3 tys. ton cukru o wartości 7,5 mln złotych.

Takich zastrzeżeń inspektorzy nie mieli do cukrowni w Brześciu Kujawskim - tamtejsza cukrownia nie zapłaciła rolnikom "tylko” za ponad tysiąc ton korzeni oraz do Nakła, gdzie cukrownia wykazała, że zapłaciła za cały surowiec, który przerobiła na cukier.

(...) Inspektorzy jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych twierdzą, że nie tylko "Kruszwica”, ale wszystkie cukrownie nie płacą rolnikom za części buraków teoretycznie odrzucone, ale praktycznie trafiające do przerobu na cukier. (...)

Źródło: Gazeta Pomorska

Podobał się artykuł? Podziel się!