W dniu 20.03.2014 w Opalenicy koło Poznania odbyła się konferencja organizowana przez BASF dotycząca ochrony ziemniaka. Na niej Prof. dr hab. Józefa Kapsa wygłosiła obszerny wykład, w którym skupiła się przede wszystkim na nowych zagadnieniach dotyczących zarazy ziemniaka.

Swoje wystąpienie rozpoczęła od stwierdzenia, że patogen Phytophtora infestans ciągle ewoluuję i aktualnie możemy zidentyfikowanych wiele jego ras. Jest to narastający problem, gdyż nowe rasy są bardziej agresywne i zjadliwe. Spowodowane jest to specyfiką patogena, który w swoim rozwoju może również prowadzić cykl płciowy, w wyniku którego dochodzi to wymiany genów pomiędzy typami kojarzeniowymi.
W efekcie pojawiają sie nowe źródła infekcji (udowodniono, że patogen coraz częściej poraża z gleby z zimujących oospor), jak również pojawiają się wcześniejsze terminy występowania infekcji.

Kiedyś zaraza pojawiała się na początku lipca, od kilku lat są doniesienia o pojawieniu się pierwszych objawów z początkiem czerwca, a sporadycznie nawet pod koniec maja. Według wieloletniej obserwacji najwcześniej zaraza pojawia się w województwie dolnośląskim (najwcześniej rusza tam wegetacja) oraz łódzkim (duży udział upraw ziemniaka na wczesny zbiór). Są lata, w których terminy pomiędzy pierwszymi oznakami zarazy w różnych regionach Polski sięgają nawet 2 miesięcy.

Obserwuje się również, że odmiany, które wcześniej były uważane za mało podatne stają się nagle wzorcami podatności. Pamiętam pewnego roku odmiana Bzura, która oceniana była w skali wrażliwości na zarazę na 8, nagle okazała się wyjątkowo podatna na porażenie. Świadczy to o tym, że nowe rasy przełamały odporność hodowlaną i stają się bardziej agresywne - powiedziała podczas konferencji prof. Kapsa

Ponadto od lat 90-tych coraz częściej infekcje zarazy pojawiają się na łodygach. To również wymusza częstsze stosowanie w ochronie ziemniaka środków systemicznych (zwłaszcza w momencie bujnego rozwoju naci).
Wyżej wymienione problemy związane z zarazą ziemniaka wymuszają zarówno na producentach środków jak i na hodowcach ciągłe doskonalenie swoich produktów w celu dostosowania się do zmieniającej się sytuacji.

Podobał się artykuł? Podziel się!