Przypominamy, że od 1 października 2017 r., czyli już jutro, zmieni się diametralnie sytuacja na rynku cukru. Przestaną obowiązywać dotychczasowe regulacje, gdyż zlikwidowane zostaną wyznaczone dla poszczególnych krajów Unii Europejskiej kwoty produkcji cukru i izoglukozy. Co warto zaznaczyć, zniesiona będzie też cena referencyjna cukru, minimalna cena skupu buraka cukrowego i opłaty produkcyjne.

Jak to wpłynie na branżę i przede wszystkim na rolników?

- Liberalizacji rynku cukru zmienia uwarunkowania całej branży. Nie będzie obowiązywał system kwot w produkcji cukru, nie będzie również minimalnego zabezpieczenia dochodów rolników uprawiających buraki cukrowe, czyli urzędowej ceny minimalnej – dodaje Strachota.

Jego zdaniem nowe regulacje rynkowe nie są pro-plantatorskie.

- Wzmocniona została pozycja dominująca producentów cukru. Brak jest przede wszystkim jasnych i systemowych regulacji prawnych obligujących do negocjowania warunków cenowych przez organizacje rolnicze z producentami cukru. Mamy szereg elementów dotyczących kontraktacji, które w kończącym się systemie były bezpośrednio składnikiem rozporządzeń. Teraz stanowią dodatkowe składniki, które powinny podlegać negocjacjom pomiędzy stronami. Dlatego konieczne jest prowadzenie rzetelnych negocjacji z producentami cukru – uważa przedstawiciel plantatorów.

Niezmiernie ważnym krokiem w tym kierunku jest podpisane Ogólnopolskie Porozumienie Branżowe, które wzmacnia pozycję negocjacyjną regionalnych związków plantatorów buraka cukrowego. Związki regionalne mają mandat do tego, by negocjować najbardziej istotne z punktu rolnika elementy umów kontraktacyjnych, czyli cenę za surowiec.

- Ceny buraków są powiązane z ceną cukru, a tego w nowym roku gospodarczym w skali UE będzie 2 – 3 milionów więcej. Kluczowym będzie więc eksport, ale wcale nie będzie łatwo, w krótkim czasie, znaleźć odbiorców poza UE na dwu czy trzykrotnie większe ilości cukru, tym bardziej, że szacunki mówią o nadwyżce produkcji nad konsumpcją w ujęciu globalnym (5 – 8 mln t). Do tego dochodzi cena, która na giełdach kształtuje się na niskim poziomie i dalej się obniża. Dlatego tak ważnym jest utrzymanie płatności do produkcji buraków cukrowych, które niewątpliwie wspomagają w stabilizacji produkcji, co jest szczególnie ważne w kontekście zniesienia kwotowania – dodaje Rafał Strachota.

Jak zauważa, płatność ponadto niweluje - niestety tylko częściowo - przewagę konkurencyjną, jaką posiadają rolnicy z krajów, gdzie stosowany jest system płatności na gospodarstwo (SPS).

- W ramach tego systemu wsparcie jest wliczone do płatności na gospodarstwo i ci rolnicy mogą liczyć na znacznie wyższe dopłaty. W Polsce konieczna jest zatem kontynuacja wsparcia do produkcji buraków cukrowych, aby wyrównać szanse na sprawiedliwe konkurowanie z plantatorami na zachodzie Europy. Płatność do produkcji buraków musi być stosowana również po 2020 r. – dodaje przedstawiciel KZPBC.

Podobał się artykuł? Podziel się!