Komisja Europejska (KE) oszacowała przyszłoroczną produkcję cukru na blisko 16,1mln t., wliczając w tę wartość część obecnych zapasów w ilości ok. 550 tys. t. Nadwyżka podaży nad popytem w krajach unijnych wyniesie aż 3 mln t. Jednak będzie to znacznie mniej od nadwyżki produkcyjnej w obecnym sezonie, w którym do zagospodarowania jest 4,6 mln t.

Największa nadprodukcja spodziewana jest we Francji - blisko mln t. i Niemczech – 0,8 mln t. W ocenie KE polskie cukrownictwo przekroczy przyznany limit produkcji o 100 tys. t., natomiast Wielka Brytania o ponad 150 tys. ton.

Przepisy unijne nakazują, że ilość cukru wyprodukowana ponad przyznane kwoty musi być wyeksportowana poza granice celne UE, zostać przetworzona przez przemysł lub może być przeniesiona na poczet produkcji w kolejnym sezonie. W tym ostatnim przypadku oznacza to konieczność ograniczenia produkcji w następnym roku i poniesienia dodatkowych kosztów magazynowania cukru, co oznacza istotny spadek rentowności produkcji. Powyższe względy sprawiają, że cukrownie bardzo niechętnie korzystają z tego mechanizmu.

KE szacuje, że z 3 mln t. cukru pozakwotowego, 1,2 mln t. zostanie przetworzone przez przemysł na bioetanol, a 0,75 mln ton wykorzysta on do produkcji drożdży oraz kosmetyków. Reszta musi być wyeksportowana.