PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Perspektywy rynku cukrowniczego

Perspektywy rynku cukrowniczego Polsce produkcja cukru na przestrzeni lat wzrastała m.in. w efekcie postępu hodowlanego, poprawy agrotechniki, co przełożyło się na zdecydowany wzrost średniego plonu korzeni. Fot. K. Szulc

Zbliżająca się transformacja rynku cukrowniczego wzbudza wśród plantatorów buraka cukrowego obawy o przyszłość. Wraz z nadejściem następnego sezonu branża stanie w obliczu nowych wyzwań.



Transformacja, która czeka sektor cukrowniczy w październiku 2017 r., wzbudza wśród plantatorów buraka cukrowego poważne obawy. Są one związane z możliwością kontynuowania uprawy tej rośliny. Wygasną dotychczasowe regulacje prawne określające warunki współpracy między plantatorami a producentami cukru (cukrowniami). Obawy są tym większe, że planowane zmiany zbiegają się w czasie z kolosalną nadprodukcją cukru, który zalega w magazynach. Obecnie jest go ok. 6,4 mln t. Będzie jeszcze gorzej, bo jak zapowiadają analitycy, produkcja cukru tzw. pozakwotowego w sezonie 2015/16 ma być najwyższa od 10 lat.

W Polsce produkcja cukru na przestrzeni lat wzrastała m.in. w efekcie postępu hodowlanego, poprawy agrotechniki, co przełożyło się na zdecydowany wzrost średniego plonu korzeni. Jeszcze w 2004 r. wynosił on 40 t/ha, aby po 10 latach dojść do poziomu 70 t/ha. Przyznany Polsce przez władze unijne limit produkcji cukru białego wynosi 1 mln 406 tys. Tymczasem krajowa produkcja cukru wynosi ponad 2 mln t i znacznie przekracza jego konsumpcję, która jest na poziomie 1,7 mln t. Oznacza to, że krajowa nadprodukcja w wysokości ok. 600 tys. t musi zostać wyeksportowana lub spożytkowana na cele niespożywcze. Jednocześnie mamy do czynienia z paradoksalną sytuacją, musimy sprowadzić do kraju 300 tys. t cukru, aby pokryć potrzeby wewnętrzne, mimo że dysponujemy (z nadwyżką) własnym. Absurd przepisów unijnych w czystej postaci.

Niskie ceny cukru na światowym rynku odbiły się na eksporcie i imporcie tego produktu. W pierwszym półroczu br. wywóz polskiego cukru obniżył się w re lacji rok do roku. Zmniejszył się on znacznie bardziej wartościowo niż ilościowo. Tradycyjnie głównym odbiorcą (65 proc. eksportu) były kraje unijne: Niemcy, Węgry, Litwa oraz Grecja, do których cukier sprzedawano średnio po 463 euro/t. Pozostała ilość trafiła do Izraela, Kazachstanu, Rosji i Libanu po znacznie niższej cenie - 371 euro/t.

Do Polski w pierwszym półroczu cukier sprowadzano średnio po 464 euro/t. Głównym dostawcą cukru były kraje trzecie - Mozambik, skąd zakupiono (55 proc. importu) w cenie 422 euro/t. sprowadzonego cukru. Pozostała ilość pochodziła od unijnych partnerów - Niemiec, Francji, Danii i Czech.

Aktualnie cena cukru jest jeszcze niższa. Tona cukru białego w Europie to tylko 390 dol., a surowego na rynku światowym - 310 dol.

ZAWIROWANIA WOKÓŁ CENY BURAKÓW I PŁATNOŚCI

Dla plantatora najważniejsza jest cena skupu buraka cukrowego, która jest kluczowa dla utrzymania opłacalności uprawy tej rośliny. Obecnie pozostawia ona dużo do życzenia i nie odpowiada warunkom występującym w poszczególnych krajach. Dla zrekompensowania plantatorom spadku dochodów z powodu malejących cen buraka cukrowego, związanych z obniżką ceny minimalnej, w 2006 roku została wprowadzona płatność dla buraków cukrowych kwotowych (użytych do produkcji cukru kwotowego). Od sezonu 2009/10 do 2016/17 wynosi ona 26,29 euro/t, a w październiku 2017 r. zostanie zniesiona. Tymczasem wsparcie uprawy buraków cukrowych w postaci płatności powiązanych z produkcją jest prawdopodobnie niezbędnym elementem warunkującym utrzymanie uprawy buraka cukrowego w Polsce. Zarząd Główny Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego (KZPBC) uważa, że poziom wsparcia (50 proc.) w wysokości ustalonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi i przyjętej przez Parlament jest zbyt niski (50 proc. dotychczasowej koperty dla płatności cukrowej), aby umożliwić pełną konkurencję z plantatorami z innych krajów, gdzie zastosowanie ma system płatności na gospodarstwo (SPS). W tych krajach płatności do uprawy buraków cukrowych są włączone do dopłat bezpośrednich ogółem i trudno określić, jaki mają wpływ na opłacalność uprawy. Plantatorzy tych krajów otrzymują je i będą otrzymywać w latach 2015-20 w wysokości przyznanej reformą z 2005 r. (ok. 800 euro/ha). W Polsce obowiązuje system SAPS, kwota płatności rozdysponowana jest na powierzchnię buraków kwotowych, co może prowadzić do przekroczenia maksymalnego limitu areału, powyżej którego wsparcie to może zostać zawieszone. Warto zauważyć, że w innych krajach, jak np. Hiszpania czy Włochy, w celupoprawy opłacalności produkcji przyznano jeszcze jedną dodatkową płatność z tytułu produkcji buraka cukrowego. W naszym kraju stawka płatności do buraków w 2015 r. to 384 euro/ha, na 2016 r. przewidziane jest 386 euro/ha, limit ilościowy jest ustalony na 311 340 ha.

W 2014 r. cena buraków, którą otrzymywali plantatorzy, stanowiła 70 proc. ceny uzyskiwanej w 2005 r., natomiast koszty związane z produkcją znacznie zdrożały. Wprawdzie notowano wówczas wzrost cen cukru na światowych rynkach, jednak plantatorzy nie w pełni skorzystali na tych zwyżkach. W przedsiębiorstwach produkcyjnych istotna jest marża umożliwiająca wypracowanie przychodu ze sprzedaży, natomiast buraki dla producentów są kosztem. KZPBC zauważa, że cena za buraki nie powinna być kształtowana na podstawie ceny pszenicy, ale cukru, po której producent go sprzedał, i 50 proc. jej wartości powinien otrzymywać plantator, lub 60 proc. w przypadku, gdy ponosi koszty załadunku i transportu z miejsca gromadzenia.

POROZUMIENIE BRANŻOWE

Zanim nastąpią reformy przewidziane na 2017 r., trzeba wypracować ogólnokrajowe porozumienie branżowe, które umożliwi lepszą współpracę pomiędzy plantatorami, a producentami cukru i pozwoli bez większych przeszkód wejść w nową rzeczywistość gospodarczą. Wstępem jest opracowanie wzoru jednolitej umowy kontraktacyjnej i systemu wyliczania ceny skupu buraka cukrowego dla całego kraju. KZPBC podczas październikowej konferencji w Poznaniu pod hasłem: „Burak-Cukier-Perspektywy” wskazał na rozbieżności między obwiązującymi przepisami unijnymi (Rozporządzenie WE 1308/2013 art. 124) a porozumieniem branżowym. Jako przykład przedstawiono przerzucanie kosztów załadunku i transportu korzeni z gospodarstwa do cukrowni, z producenta na plantatora.

Według KZPBC koszty te powinny być rozliczane w taki sposób, jak przed reformą w 2005 r. Wówczas koszty transportu z miejsca gromadzenia, a było nim zawsze pole plantatora, do miejsca odbioru przez cukrownię pokrywał producent cukru.

Kolejnym przykładem rozbieżności jest brak zachowania ceny minimalnej, która wynika z art. 135 Rozporządzenia. Ponadto uzależnienie ceny minimalnej i ilości dostarczanych buraków od wydatku cukru, a więc de facto od strat produkcyjnych w danej cukrowni, na które plantator nie ma wpływu. W przepisach unijnych nie ma też zapisu o „cukrze teoretycznie wydobywanym”, który według producenta cukru ma wpływ na cenę buraków, skalę przeliczeniową, ilość dostarczanych buraków i koszty transportu. Zapis o „teoretycznej ilość cukru wydobywanego” jest nieprecyzyjny i może prowadzić do manipulacji danymi.

Jak widać, niektóre kwestie wymagają regulacji, zapisu i doprecyzowania. Z pewnością wszyscy sobie życzymy, by krajowa produkcja po reformie rynku cukrowego była konkurencyjna względem innych krajów. Przyjrzyjmy się, jak kształtuje się sytuacja na rynku cukru na szczeblu unijnym i na świecie.

CUKROWNICTWO W UNII

Wydaje się, że jedną z głównych bolączek Unii są ograniczenia wynikające z limitów wykorzystania cukru na rynku wewnątrzunijnym (stąd nadprodukcja). Dla Unii limit produkcyjny jest ustalony na poziomie 13,5 mln t. Wszystko, co zostanie wyprodukowane powyżej tej ilości, musi zostać wyeksportowane poza kraje unijne lub zużyte na cele niespożywcze. Obecnie na produkcję przemysłową zużywa się ok. 2 mln t cukru i nic nie wskazuje, by wartość ta wzrosła, w związku z tym kierunkiem dla zagospodarowania nadprodukcji pozostaje eksport.

Wywóz cukru poza Unię powinien być większy z uwagi na obawę o znaczącą dominację na rynku ze strony największych konkurentów Unii, a więc: Brazylii, USA, Tajlandii. Brazylia jest największym producentem i zarazem eksporterem surowca. Produkuje 36 mln t., z czego zużywa jedynie 30-35 proc., a jej udział w rynku światowego eksportu wynosi 45-50 proc. W dalszej kolejności największymi producentami są: Indie, Chiny, USA, Australia i Tajlandia.

Eksport cukru z Unii Europejskiej jest ściśle kontrolowany i ograniczany. W ramach uzgodnień WTO Unia Europejska może wyeksportować 1 mln 350 tys. t cukru. Zgodnie z rozporządzeniem Komisji Europejskiej (UE) 2015/1803 limit wywozu pozakwotowego cukru w sezonie 2015/16 wynosi 650 tys. t. Tymczasem wnioski złożono na trzykrotnie większy kontyngent wywozowy (1,97 mln t) i tylko 1/3 zgłoszeń uzyska pozwolenie na wywóz. Dalsze składanie pozwoleń zostało zawieszone z uwagi na pełne wykorzystanie limitu. Nie powinno dziwić, że wolumen wniosków jest wysoki w dobie produkcji cukru pozakwotowego utrzymującej się w UE od kilku lat na bardzo wysokim poziomie. Przyjęte limity wywozowe mają zostać zniesione od 1 października 2017 r., co pozwoli też zrównoważyć napływ importu. Europa chcąc być konkurencyjną w wyścigu pokrycia zapotrzebowania krajów rozwijających się - Azji i Afryki - musi więcej eksportować. Warto podkreślić, że Indie wprowadziły obecnie dopłaty eksportowe na poziomie krajowym i stanowym, choć były krajem, który jeszcze nie tak dawno skarżył UE do WTO o subsydiowanie eksportu cukru. Po dopłaty sięgnął także Pakistan. Jeszcze do roku 2006, czyli do czasu sprzed pierwszej reformy na rynku cukru, Unia była jednym z głównych eksporterów cukru netto, wówczas eksport wynosił 7 mln t, a import 2 mln t, dzisiaj import stanowi 4 mln t, a eksport nieco ponad 2 mln t (3 proc. udziału w światowym eksporcie).

WOLNI OD LIMITÓW

Na październik 2017 r. zapowiedziano zniesienie kwot produkcji cukru i limitów jego wywozu. Decyzja ta ma zapewnić równowagę rynkową. Jednocześnie przewiduje się, że wpłynie na zwiększenie powierzchni uprawy buraka cukrowego w krajach unijnych.

KZPBC nie podziela tej opinii. Obawia się, że całkowite uwolnienie eksportu cukru nie będzie miało miejsca i podkreśla, że konieczne byłoby utrzymanie kwotowania produkcji cukru do 2020 r. System narodowych kwot produkcji cukru jest skutecznym narzędziem dla zagwarantowania stabilnego poziomu dostaw w Europie.

Międzynarodowa Federacja Europejskich Plantatorów Buraka Cukrowego (CIBE) domaga się rozmów na forum Światowej Organizacji Handlu (WTO), które sprawiłyby, że inne kraje będą respektowały międzynarodowe postanowienia i nie będą wspierały swoich sektorów cukrowniczych. CIBE chciałoby, aby po zniesieniu kwotowania produkcji cukru w 2017 r., kraje należące do UE obowiązywało raportowanie cen sprzedaży cukru i bioetanolu oraz bilansu ich produkcji oraz sprzedaży.

Federacja wskazuje, że od stycznia 2013 r., ceny cukru w UE spadły aż o 43 proc., a w kampanii 2014/15 w UE wytworzono 6,4 mln t cukru pozakwotowego, co będzie skutkować utrzymaniem wysokich jego zapasów. Jednym z działań mogących zmniejszyć podaż cukru na rynek może być uruchomienie mechanizmu przechowalnictwa z dopłatami, tzn. UE miałaby płacić za okresowe magazynowanie cukru. Taką propozycję wysunął Niemiecki Związek Producentów Cukru (WVZ). Podobne mechanizmy funkcjonują już w innych sektorach rolno-spożywczych UE, np. stosuje się je w przypadku masła, odtłuszczonego mleka w proszku, wieprzowiny.

Na koniec trochę optymizmu. Firmy analityczne (Platts Kingsman, FCStone, Green Pool) szacują, że po 6 latach nadwyżki produkcyjnej, bessa w branży cukrowniczej powinna się skończyć. Spodziewają się mniejszej jego produkcji w Brazylii, Chinach i krajach Ameryki Środkowej. Deficyt na światowym rynku cukru w sezonie 2015/16 na wynieść 1,5-4,6 mln t.

IMPORT Z PRZESZKODAMI

Dla możliwie szybkiego zagospodarowania nadwyżki cukru w krajach UE do Komisji Europejskiej kierowane są wezwania w sprawie zmiany przepisów dotyczących jego importu. Około 70 proc. całości importu trafia na rynek unijny bezcłowo za sprawą bilateralnych umów o partnerstwie gospodarczym (EPA) z krajami Afryki, Karaibów i Pacyfiku (AKP) oraz dzięki porozumieniu „Wszystko prócz broni’ (EBA) z najsłabiej rozwiniętymi gospodarczo krajami (LDC).

Artykuł pochodzi z numeru 11/2015 miesięcznika Farmer

Zamów prenumeratę

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (7)

  • Piter 2016-12-28 06:45:22
    Napiszę ogólnie bo uważam, że sprawa tak naprawdę jest prosta.
    Uwolnienie rynku cukru, z jednej strony unormuje ceny, same Cukrownie będą musiały szukać nowych rozwiązań dla produkowanych wyrobów. I tu ciekawostka.. najgorszym produktem wytworzonym podczas kampanii przeznaczonym do sprzedaży jest cukier :( większe korzyści Cukrownie odnoszą z melasy i wysłodek są też produkty uboczne jak wapno, odsiew, żużel ale to wszystko dodatki dla plantatorów. Dlatego cukrownie będą musiały ograniczyć koszty, będą ciecia, ewentualne zamknięcia mało rentownych zakładów w celu np. postawienia nowych Silosów zaopatrzonych bezpośrednio w stacje nasypowe cystern w bardziej rozbudowanych cukrowaniach. Dostarczanie cukru w formie płynnej glukozy itp.. to nowe wyzwania.
    Od strony plantatorów będzie tak samo tzn. to że każdy będzie mógł wejść na rynek nic nie oznacza. Istnieją grupa zamożnych właścicieli ziemskich, którzy będą na tym zarabiać i oni się utrzymają.
    Dlatego z drugiej strony tak naprawdę nic się nie zmieni, ceny pozostaną na podobnym poziomie, utrzymają się silniejsi plantatorzy z większym ha i tyle.
    Oczywiście przy obecnym poziomie technologicznym będzie to wszystko z tendencją zniżkową zarówno dla cukrowników jak i plantatorów.
    Kwestia dopłat które przez pierwsze dwa lata po uwolnieniu mają być wysokie.
    A potem powoli to wszystko będzie odchodzić do lamusa.
    życie.
  • zbigniew 2015-11-29 22:34:10
    plantatorzy powinni mocniej walczyć o swoje prawa bo inaczej uprawa buraka będzie mało opłacalna i ryzykowna , potrzebny większy nacisk na związki i zarazem wsparcie i znowu trzeba się organizować i przygotowywać do protestów
  • marley 2015-11-29 20:00:27
    piko moze i pewny ze plony w suchym roku sa ale co z tego skoro mozesz dostac za te swoje 65 taka cena ze nie pokryje kosztow produkcji...w tym roku juz jest na granicy opłacalnosci bo jest dopłata do ha i cena minimalna bez tego moze byc słabo ..duzo bedzie zalezalo od samej tez cukrowni
  • paweł 2015-11-29 19:54:15
    Jak na razie nic nie wiadomo co będzie w roku 2017

    różnych kierunkach KSC może iść !!
  • w-40 2015-11-29 18:36:34
    KSC cukrownia Nakło też planuje zwiększyć przerób buraka , Moim zdaniem jeżeli wszystkie cukrownie zwiększą produkcje cukru to czeka nas załamanie cen . I będzie to bardziej bolesne niż to co się dzieje z mlekiem
  • piko 2015-11-29 14:55:51
    burak to pewny interes jak narazie..... w tak suchym roku 65t z ha
  • T.B. 2015-11-29 14:42:11
    W umowach na 2016 Pfaifer & Langen zaproponował areał uprawy na podstawie średniej wieloletniej, żeby nie było przekroczeń limitu. Po 2017 planują zwiększyć produkcję i inspektor zbierał wstępnie informację, kto ile planuje siać. Pytanie za ile? Obecnie płacą cenę minimalną, ale jest dopłata cukrowa. Bez dotacji i bez gwarantowanej ceny minimalnej opłacalność produkcji może być dyskusyjna. Pożyjemy, zobaczymy.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.159.91.117
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!