Rosja zapowiedziała, że od kwietnia wprowadzi zakaz importu sadzeniaków ziemniaków z krajów Unii Europejskiej. Co to może oznaczać dla naszego kraju?

- Eksport sadzeniaków z krajów UE do Rosji w roku 2012 wyniósł 21 tys. t. Głównymi dostawcami są: Holandia - w roku 2011 - 26 tys. t, a w roku 2012 - 11 tys. to., Niemcy, Hiszpania, Wielka Brytania. Eksport z Polski wyniósł w roku 2011 - 431 t, a w roku ubiegłym 680 t. Wielkość produkcji sadzeniaków w Polsce w roku 2011 wyniosła 181 tys. ton, a w roku ubiegłym szacunkowy zbiór wyniósł 185 tys. t - mówi nam Adam Zych.

Oznacza to, że nie jesteśmy znacznym eksporterem sadzeniaków ziemniaka do Rosji. Dlaczego nasi wschodni sąsiedzi zdecydowali się na taki krok - zakazu importu sadzeniaków?

- 16 stycznia odbyło się spotkanie przedstawicieli Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rosselchoznadzoru) oraz Komisji Europejskiej, podczas którego strona rosyjska przedstawiła swoje stanowisko w sprawie zapewnienia bezpieczeństwa materiału szkółkarskiego przywożonego na terytorium Unii Celnej (Białoruś, Rosja, Kazachstan). Do materiału szkółkarskiego zaliczane są także sadzeniaki ziemniaka. Strona rosyjska poinformowała, że mimo wielokrotnych próśb Rosselchoznadzoru, Komisja Europejska nie przekazała informacji nt. stanu fitosanitarnego w krajach UE, w odniesieniu do chorób i szkodników kwarantannowych dla Rosji, co jest niezgodnie z Międzynarodowymi Standardami i co skłania do czasowego wstrzymania importu tych materiałów - przypomina Zych.

Wczoraj na stronie internetowej Rosselchoznadzoru została zamieszczona informacja, iż od 1 kwietnia 2013 r. wprowadzony zostanie zakaz importu sadzeniaków ziemniaka z UE za wyjątkiem stref i miejsc produkcji uznanych przez Rosselchoznadzor za wolne od obiektów kwarantannowych. Stosowne pismo w tej sprawie zostało skierowane do Komisji Europejskiej (DG SANCO).