Produkcja w tym roku w naszym kraju ma po raz kolejny osiągnąć poziom 1,8 - 1,9 mln ton. Roczny limit przyznany Polsce przez Brukselę wynosi nieco ponad 1,4 mln ton. Krajowe zapotrzebowanie jest o 200 tys. ton wyższe. Ale tak duża nadprodukcja mimo że powinna cieszyć - martwi. Cukrownicy widzą w niej przeważnie kłopot.

- Problem jest tym większy, że cukier zasypie nie tylko Polskę. Komisja Europejska (KE) szacuje, że w sezonie2012/2013 produkcja cukru będzie o 4,5 mln ton, czyli o jedną trzecią, wyższa odłącznego limitu dla Wspólnoty. Polski konsument nie powinien liczyć na to, że wkrótce odczuje efekty zniżek cen cukru na giełdach w Nowym Jorku czy w Londynie, do których doszło w połowie sierpnia - czytamy w „Rz".

Bruksela, w ramach prac nad Wspólną Polityką Rolną, proponuje, aby kwotowanie produkcji cukru obowiązywało tylko do końca sezonu 2014/2015. Propozycję tę popierają firmy spożywcze działające w Polsce. Za utrzymaniem kwot są natomiast producenci cukru i plantatorzy. Bo uważają, że kwoty gwarantują stabilizację na rynku oraz bezpieczeństwo żywnościowe w Unii Europejskiej - pisze „Rz".