KSC w tej chwili liczy na to, iż będzie miała ok. 80 tys. ton cukru pozakwotowego.

- Liczymy na to, że cześć cukru będzie przekwalifikowana na cukier kwotowy, i że limity eksportowe, które UE posiada będą wykorzystane w całości. Pozwoli to nam rozładować nadmiar cukru. Polski cukier jako wyrób cieszy się dużym uznaniem na rynkach światowych. Jest szczególnie konkurencyjny na rynku wschodnim - mówi Marcin Kulicki.

W ubiegłym roku KSC płaciła 117 zł za tonę buraków, w tym 140 zł.

- Budowanie relacji z plantatorami jest bardzo ważne, choćby z racji prywatyzacji Spółki, Mamy różne problemy wynikające z oczekiwań plantatorów i z tego, że KZPBC od lat dążył do tego, by w Polsce obowiązywało jedno porozumienie branżowe dotyczące producentów cukru. Jednak rozbieżne interesy producentów cukru w Polsce blokowały możliwość zawarcia takiego porozumienia. W tej chwili KSC zawarła tzw. regionalne porozumienie branżowe. Z tego co wiem inne koncerny też poszły tym torem, w związku z tym myślę, że plantatorzy powinni być usatysfakcjonowani, bo mają bardzo dobrą cenę, gwarancję zapłaty oraz gwarancje wynikające z rozliczenia cukru pozakwotowego - mówi Marcin Kulicki.