Początek tygodnia słoneczny i ciepły, bez opadów i wreszcie bez nocnych przymrozków, stworzył dobre warunki do siewów buraków. Dotychczasowy przebieg pogody (chłód, lokalne opady deszczu, zbyt wilgotna gleba) powstrzymywały plantatorów do wcześniejszego wyjazdu w pole.

Obecnie na znacznym obszarze naszego kraju prace nad zakładaniem plantacji buraczanych trwają intensywnie. Są jednak one mniej zaawansowane niż miało to miejsce w sezonie ubiegłym. Rok temu, wielu plantatorów zdecydowało się na siewy marcowe. Dzięki temu, pod koniec marca, stan zaawansowania prac polowych związanych z siewem oceniany był przez cukrownie Pfeifer & Langen Polska S.A. na 15-20 proc. miejscami nawet 30 proc.

W porównaniu do roku ubiegłego, w tym sezonie w rejonie plantacyjnym cukrowni w marcu zostało założonych (w zależności od regionu) tylko od 5 do maksymalnie 10 procent plantacji. Obecnie prace polowe nabrały tępa, można się zatem spodziewać, że w tym tygodniu areał z zasianych burakiem znacznie się zwiększy.

Prognozy pogody na najbliższe tygodnie są optymistyczne, ma być ciepło bez silnych spadków temperatur. Jeśli się ta prognoza sprawdzi, zapewni to bezproblemowe wschody buraków. Lokalnie przeszkodą mogą stać się jedynie intensywne opady. Mogą one być przyczyną powstania na wierzchniej warstwie gleby skorupy, przez którą nie będą mogły się przebić młode siewki.

Siew w pierwszej dekadzie kwietnia pozwoli bez większych przeszkód na uzyskanie wystarczająco długiego okresu wegetacji dla roślin, który w przypadku buraka powinien wynosić, co najmniej 180 dni. Buraki wysiane na początku kwietnia będą gotowe do zbioru na początku października.