Zazwyczaj to upały dają się we znaki burakom. Obecnie przyczyna tkwi w dość silnych przewiewnych wiatrach, które od kilku dni szybko osuszają rośliny i glebę nawet po dość obfitych przelotnych deszczach.

W efekcie buraki placowo tracą turgor (zasypiają), co jest konsekwencją silnej transpiracji i zachwiania równowagi miedzy parowaniem, a pobieraniem wody z gleby. Wszystkiemu winne są duże liście buraka, tworzące sporą powierzchnie parowania. Zjawisko to nasila się przy niedoborze potasu. Buraki słabo zaopatrzone w ten składnik w upalne dni więdną wcześniej i później odzyskują turgor.

W takim dniu strata wody przy parowaniu z gleby i roślin (ewapotranspiracja) może dochodzić nawet do 5-6 litrów z 1 m² powierzchni pola.Na szczęście wieczorem wszystko wraca do normy i buraki rozwijają się prawidłowo.

Podobał się artykuł? Podziel się!