Po blisko 180 dniach protestu z bram cukrowni zniknęły transparenty. Strajk się zakończył, choć nie takiego finału oczekiwali pracownicy.

Artur Kotyra - przewodniczący "Solidarności" Cukrowni Lublin - "Nam przyświecał cel jeden - żeby pozostały miejsca pracy i żeby ocalić cukrownię, która jeszcze raz to należy podkreślić, jest jedną z najnowocześniejszych cukrowni w Europie." Negocjacje z Krajową Spółką Cukrową dotyczące wyłączenia zakładu z produkcji cukru i wprowadzenia programów osłonowych rozpoczęły się 17 kwietnia. Były trudne i długie.

Grzegorz Ryczek - przewodniczący zespołu negocjacyjnego - "Przede wszystkim zależało nam na tym, żeby zabepzieczyć pracowników - skoro już nie mogą mieć swojego zakładu pracy, to żeby zapewnić im godziwe waruni odraw." A jakie są najważniejsze zapisy porozumienia dotyczące świadczeń finansowych dla pracowników i zasad ich odejścia.

Łukasz Wróblewski - rzecznik prasowy KSC - "Jest to przede wszystkim tzw. program dobowolnych odejść, który umożliwi wypłacenie pracownikom dodatkowych odpraw finansowych. Jeśli chodzi o ich wysokość, to razem ze świadczeniami ustawowymi odprawy wyniosą średnio około 85 tysięcy złotych brutto na jednego pracownika."

Ponadto zarząd spółki zadeklarował wsparcie inwestycyjne i rozszerzenie produkcji w fabryce cukierków Pszczółka, która działa od lat na terenie cukrowni. Związkowcom, którzy tak długo walczyli o utrzymanie cukrowni, zależy by to miejsce nadal dawało ludziom pracę.

Źródło: Agrobiznes/Anna Kurzępa/OTV Lublin