- Nasze plany inwestycyjne na następny rok wynoszą ponad 70 mln USD. Jednym z głównych celów będzie zwiększenie banku ziemi do 100 tys. ha, z obecnych ponad 47 tys. ha. Niedawno zawarliśmy umowę o przejęciu sześciu przedsiębiorstw rolniczych dzierżawiących 9,5 tys. ha. Prowadzimy też rozmowy dotyczące zakupu innych firm rolniczych - mówi Ievgen Osypov.

Spółka zamierza inwestować również w nowe elewatory dla zbóż oraz magazyny dla ziemniaka. Część pieniędzy wyda na maszyny rolnicze. - Na razie koncentrujemy się na istniejących segmentach: uprawa zbóż i ziemniaka, produkcja mleka oraz działalność związaną z magazynowaniem. Szczególnie nacisk ostatnio kładziemy i będzie kłaść w najbliższym czasie na ziemniaczany segment naszego biznesu. Jest to bardzo interesujący kierunek rozwoju, gdyż na Ukrainie praktycznie nie ma przemysłowej produkcji ziemniaka - mówi prezes IMC.

IMC szacuje, że w 2011 roku spółka wyprodukuje łącznie 17,5 tys. ton mleka, a w przyszłym 18,5 tys. ton.

Prezes ocenia, że wejście spółki z produkcją do Polski byłoby bardzo trudne, ze względu na duże różnice w strukturze rolnictwa, czy w prawie. - Polski rynek rolniczy zdecydowanie różni się od ukraińskiego pod różnymi względami. Po pierwsze panują tutaj inne warunki przyrodnicze (przede wszystkim inna jakość gleb). Po drugie w Polsce występuje bardzo rozdrobniona struktura upraw - bardzo dużo gospodarstw o małej powierzchni. Po trzecie inaczej niż na Ukrainie uregulowana jest kwestia własności ziemi. Dlatego trudno jest porównywać działalność firm rolniczych na polskim i ukraińskim rynku - ocenia Ievgen Osypov.

- Nie mamy na razie planów związanych z prowadzeniem działalności w Polsce. Jednak nie wykluczone, że nasza produkcja może trafić na ten rynek - dodaje.