PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Prywatyzacja KSC i kwotowanie - kluczowe dla cukrownictwa

Prywatyzacja KSC i kwotowanie - kluczowe dla cukrownictwa

Autor: farmer.pl

Dodano: 19-01-2013 09:50

Eksperci rynku, politycy, przedstawiciele plantatorów oraz związków zawodowych na zaproszenie Instytutu Jagiellońskiego spotkali się 17 stycznia w Warszawie na debacie o przyszłości polskiego cukru, w kontekście prywatyzacji KSC oraz planowanego zniesienia kwot cukrowych w UE. Uczestnicy debaty podkreślali jak ważnym sektorem dla przyszłości polskiego rolnictwa oraz polskiej gospodarki jest branża cukrownicza.



Prywatyzacja Krajowej Spółki Cukrowej S.A. będzie największym w ostatnim dwudziestoleciu procesem, w ramach którego oferta nabycia akcji trafi do pracowników i plantatorów buraków cukrowych związanych ze Spółką umowami kontraktacji Eksperci zebrani na debacie zgodzili się, że specyfika rynku cukru, związana m.in. z obowiązującym w Unii Europejskiej systemem kwotowym, wymaga szczególnego podejścia do planowanej prywatyzacji.

W debacie dotyczącej prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej S.A. i szans z niej wynikającej, paneliści zgodzili się, że niezwykle ważne jest zabezpieczenie procesu prywatyzacyjnego przed wrogim przejęciem. Poprzedni proces prywatyzacji, który trwał od 2011 r. do 30 marca br., został zamknięty przez resort skarbu, o co wnioskowali plantatorzy i pracownicy cukrowni, którzy wskazywali na nieprawidłowości. Według NSZZ "Solidarność" KSC, niepokój plantatorów budziły informacje o możliwym zakupie dużych pakietów akcji przez podstawione osoby. Sprawą zajmowała się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Przypomnijmy, że w sierpniu ogłoszono wypracowano wspólnie przez zainteresowane strony, dwuetapową koncepcję prywatyzacji KSC. Pierwszy etap polegać ma na częściowym, dobrowolnym umorzeniu akcji, skierowanym do Skarbu Państwa oraz byłych plantatorów i pracowników oraz ich następców prawnych, tj. do podmiotów innych niż osoby uprawnione do nabycia akcji w procesie prywatyzacji. W drugim etapie pozostałe akcje Skarbu Państwa zostaną przeznaczone do wykupu przez osoby uprawnione. Zakup akcji ma być dofinansowany przez Spółkę w formie pożyczek do 20 proc. wartości akcji. Zapowiedziana prywatyzacja odbędzie się na podstawie przepisów ustawy "o przekształceniach własnościowych w przemyśle cukrowniczym" z 1994 r. oraz rozporządzenia Rady Ministrów "w sprawie programu prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej" z 2004 r. Do zakupu akcji KSC ma prawo ok. 18 tys. osób. MSP wystawi do sprzedaży 480 mln akcji.

Zdaniem Stanisława Lubasia, przewodniczącego NSZZ „Solidarność" przy KSC, drugie podejście prywatyzacyjne, powinno wymagać szczególnych środków osłaniających transakcję. - Przyjęta ścieżka prywatyzacji zabezpiecza nas, ponieważ wrogie przejęcie mogłoby się udać, jeśli tzw. „słupów", czyli firm, które mogłyby niezgodnie z prawem nabyć akcje spółki, byłoby 900. Domagamy się także, aby akcje były niezbywalne przez jakiś czas - przynajmniej na okres 7-letniej spłaty kredytu, który uprawnieni otrzymaliby na ich zakup - podkreślał Lubaś.

Poseł Platformy Obywatelskiej, Artur Dunin - członek sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi - przyznał, że w poprzednim procesie prywatyzacyjnym były zagrożenia - mogło dojść do wrogiego przejęcia. - Udało się ten proces powstrzymać. Dzisiaj Ministerstwo Skarbu powinno jak najszybciej podjąć działania osłonowe, przede wszystkim ze względu na sytuację na rynku światowym - a nie tylko ze względu na oczekiwania pracowników i plantatorów - podkreślał Dunin. - Wspólnie będziemy dbali o to, żeby Krajowa Spółka Cukrowa została spółką pracowniczo-plantatorską - deklarował.

Gabriel Janowski, współtwórca idei „Polskiego Cukru" ocenił, że wciąż trwa walka, bo wciąż są grupy zainteresowane przejęciem. - Jest to jedna z najcenniejszych spółek Skarbu Państwa. Po modernizacji ma przed sobą znakomite perspektywy. Trzeba podziękować, że Ministerstwo Skarbu sprawnie zareagowało na żądania pracowników oraz plantatorów i wstrzymało pierwszy proces prywatyzacyjny. Miejmy nadzieję, że do takiej sytuacji jak poprzednim razem nie dojdzie - mówił Janowski.

Kazimierz Kobza, dyrektor biura Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego, stwierdził, że wspólnym celem plantatorów i pracowników jest, by oba te środowiska zostały wspólnymi właścicielami KSC. Podkreślił jednak, że zagrożeniem dla tego celu jest wtórny zakup/obrót. - Już pojawiają się firmy, które namawiają rolników do kontraktowania - podkreślił.

Stanisław Lubaś ostrzegał, że jeżeli i tym razem prywatyzacja się nie uda, to będzie to koniec „Polskiego Cukru". - Krajowa Spółka Cukrowa w ubiegłym roku zakończyła proces restrukturyzacji. Zatrudnienie w firmie ograniczono do 1,5 tys. osób, część zakładów musiała zostać zamknięta. Zgodziliśmy się na to, bo wiedzieliśmy, że dzięki temu uratujemy polski cukier. W efekcie koncern zaczął przynosić zyski, a jego sytuacja ekonomiczna wyraźnie się poprawiła. Te wyniki ekonomiczne to wynik bardzo gruntownej modernizacji - podkreślał Lubaś.

Przedstawiciele związku plantatorów i pracowników podkreślali podczas debaty, jak ważny były negocjacje i konsensus, jaki finalnie został osiągnięty.

Marcin Roszkowski, prezes instytutu Jagiellońskiego przyznał, że deklaracje plantatorów i pracowników, że chcą być przedsiębiorcami w innej perspektywie są bardzo cenne. - Mamy świadomych przedsiębiorców, którzy wiedzą, czego chcą. Przygotowywany jest świadomy, biznesowy partner - a to niezwykle ważne, bowiem obecnie KSC jest 7. spółką cukrową w Europie - podkreślił Roszkowski.

Paneliści przyznali, że w formule prywatyzacji plantatorsko pracowniczej plantator, przez to, że staje się współwłaścicielem, zostaje włączony w  prawdziwy łańcuch gospodarowania, staje się prawdziwym przedsiębiorcą. Z drugiej strony, pracownicy nie są zwyczajnymi najemnikami, tylko stają się współwłaścicielami. Jak zauważyli, własność daje pożytki, ale też nakłada obowiązki i odpowiedzialność na właściciela.

Józef Pawela przypomniał, że w Europie Zachodniej funkcjonują od lat modele własnościowe plantatorsko-pracownicze koncernów cukrowych - we Francji czy w Niemczech. - Nasza inicjatywa wcale więc nie jest niczym nowym. W Europie znane są takie przykłady. Chcemy poszerzyć swoją działalność, która będzie obsługiwać rolników także w obszarach - jak zboża, czy bioetanol. Będzie to robiła równolegle z cukrem. Jeśli teraz nie zrobimy z KSC takiego potentata to on nigdy nie powstanie - podkreślił Pawela.

Kwestią kluczową w debacie stała się właśnie sprawa możliwego zagrożenia harmonogramu prywatyzacji. Z ustalonego w sierpniu z MSP harmonogramu prywatyzacji wynika, że w terminie marzec - maj 2013 r. doradca prywatyzacyjny dokona aktualizacji analiz i wyceny akcji oraz złoży prospekt do Komisji Nadzoru Finansowego. W czerwcu 2013 r. ma być zatwierdzony i ogłoszony prospekt emisyjny. We wrześniu-listopadzie 2013 r. odbędą się zapisy na akcje. Na grudzień zaplanowano dokonanie przez Skarb Państwa przydziału akcji. W lutym-marcu 2014 r. będą zawierane umowy zbycia akcji i nastąpi zamknięcie procesu prywatyzacji.

Prezes Instytutu Jagiellońskiego, Marcin Roszkowski zauważył, że sukces procesu prywatyzacyjnego zależy również od tego, czy będzie mógł on liczyć na wsparcie ponad partyjnymi interesami.
- Sygnalizowaliśmy już jako Instytut, że zagrożeniem dla powodzenia prywatyzacji mogą być wszelkie podziały w środowisku plantatorskim. Konsensus w kwestii procesu prywatyzacyjnego, uwzględniający interesy różnych grup plantatorów, był i jest niezbędny. Plantatorzy nie mogą dać się podzielić ani wykorzystywać grupom interesów, które chcą podważyć zasady prywatyzacji KSC. Jak najszybsza prywatyzacja jest kluczem do sukcesu koncernu i pozwoli spółce na przygotowanie się do dyskutowanej liberalizacji rynku cukru w obrębie Unii Europejskiej. Tę prywatyzację trzeba zrealizować jak najszybciej, wg ustalonego z MSP harmonogramu - podkreślił Roszkowski.

Jego zdaniem, propozycja udzielenia kredytów na zakup akcji przez plantatorów i pracowników udzielona przez KSC jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Przypomnijmy, że w poprzednim podejściu prywatyzacyjnym plantatorzy i pracownicy mieli możliwość skorzystania z siedmioletniego kredytu na zakup akcji - podkreślał. Kredyty na zakup akcji są normalną praktyką biznesową.

Przedstawiciel NSZZ Solidarność, Stanisław Lubaś, uspokajał: - Wspólnie z resortem skarbu opracowaliśmy ten harmonogram. Pojawiają się zagrożenia, ale bardzo dobra wola ze strony ministerstwa pozwala wierzyć, że uda się realizować prywatyzację zgodnie z założonym planem. W 2014 roku, w ostatnim kwartale - pracownicy i plantatorzy będą właścicielami spółki - mówił Lubaś.

Paneliści podjęli także wątek możliwych zagrożeń wynikających z rozdrobnienia akcjonariatu KSC po prywatyzacji. Przedstawiciele pracowników jak i plantatorów stwierdzili zgodnie podczas debaty, że ich zdaniem nie będzie takich problemów, ponieważ po jakimś czasie akcjonariat będzie się konsolidował. Ich zdaniem, najważniejsze jest, by spółka była dobrze zarządzana. Przypomnijmy, że zarządzeniem akcjami ma zajmować się powołana kilka miesięcy temu spółka plantatorsko-pracownicza „Nasz Polski Cukier". Jej podstawowym zadaniem będzie pozyskiwanie środków na zakupu akcji Krajowej Spółki Cukrowej oraz konsolidacja akcjonariatu pracowniczo-plantatorskiego.

Jak podkreślali uczestnicy drugiego panelu dotyczącego liberalizacji rynku cukru, kwestią kluczową dla przyszłości polskiego cukrownictwa oprócz prywatyzacji jest także utrzymanie systemu kwotowego w UE. Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych, Krzysztof Nykiel oraz Stanisław Barnaś przyznali, że ich zdaniem niezbędne jest utrzymanie kwot co najmniej do 2020 roku. Ich zdaniem, plantatorzy nie są przygotowani do liberalizacji rynku.

Profesor Stanisław Zięba, ekspert Krajowej Izby Gospodarczej, przyznał jednak, że jego zdaniem wprowadzenie w 2005 r. kwotowania doprowadziło do tego, że z dużego eksportera netto staliśmy się dużym importerem cukru. - Jeśli teraz nie jesteśmy przygotowani do liberalizacji, to kiedy będziemy? - pytał prof. Zięba. Podkreślił, że przynajmniej trzeba wywalczyć odpowiednią wysokość kwot, który pozwoli nam na samowystarczalność. - Jeżeli nie może być pełnej liberalizacji, to niech politycy walczą o to żeby kwoty wyniosły dla Polski 2 mln kwot - podkreślał profesor Zięba.

Zdaniem Krzysztofa Nykiela, Europa Zachodnia działa na rynku kwotowym od kilkudziesięciu lat, a Polska natomiast miała na to bardzo mało czasu. - Rolnik musi wiedzieć ile i czego ma produkować. Nie da się konkurować z producentem np. trzciny cukrowej. Jej produkcja jest o wiele tańsza niż buraka cukrowego. Co wówczas stanie się z plantatorami? Nie będzie dla nich w Polsce przyszłości - pytał Nykiel.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (14)

  • W-40 2013-02-26 19:40:30
    dziś byłem na spotkaniu poświęconemu prywatyzacji KSC. z przedstawionych danych wynika że plantator w przeliczeniu na jeden hektar powinien kupić akcje o wartości ok 11tyś zł . mało prawdopodobne by rolnicy zaangażowali się aż w tak dużym stopniu, warunki są naprawdę korzystne i nigdy lepsze nie będą
  • W-40 2013-02-10 03:24:53
    tu nie ma sentymentu akcje są dla aktywnych plantatorów i obecnych pracowników. i każdy z nich będzie mógł nabyć akcje. a słowo BYLI tłumaczy wszystko że nie mają prawa do kupna akcji . BYLI pracownicy i plantatorzy otrzymali sowite wynagrodzenie za odejscie z ksc i na tym się ich prawo kończy . ajeżeli ktoś ma limit i nie uprawia buraków to działa na szkodę spólki i nie jest nam potrzebny . I poco emerytom i ręcistom akcje lub byłym pracownikom,plantatorom ? za chwilę chcieli by je sprzedać tak jak to więkrzośc z nich już zrobiła. Prywatyzacja ma na celu stworzenie prywatnej firmy której włascicielami będą osoby faktycznie z nią związani w niej pracujący i uprawiający buraki. i w ten sposób sami będą pracować na siebie i swoją firmę.
  • akcjonariusz KSC. 2013-02-09 21:55:11
    Jeżeli wykluczenie z prywatyzacji pracowników zlikwidowanych POLSKICH cukrowni ,części POLSKICH plantatorów mających limity uprawy buraków cukrowych, POLSKICH emerytów i rencistów ksc,POLSKICH posiadaczy akcji ksc nie jest ograniczeniem to co powoduje ,że piszesz nieprawdę i celowo wprowadzasz w bład opinię publiczną, bo 17 tysięcy to nie jest każdy a tyko wąskie grono-osób uprawnionych.
  • W-40 2013-01-31 13:26:43
    nie wiem co powoduje że piszesz w ten sposób o prywatyzacji KSC ,ale mijasz się z prawdą . nikt nie ogranicza ilości osób mogących kupować akcje ,będzie mógł każdy plantator i pracownik nabyć akcje . nie jest to wąskie grono-osób uprawnionych osób jest ponad 17 tysięcy .
  • akcjonariusz KSC. 2013-01-31 12:13:47
    To nie jest prywatyzacja tylko grupa trzymająca władzę w Krajowej Spółce Cukrowej chce się uwłaszczyć na majatku spółki a pozostałych którzy przystąpią do tzw. prywatyzacji zmusić w póżniejszym okresie do oddania akcji za darmo pozostawiając im większa część niespłaconego kredytu wraz z odsetkami.Taki wniosek można wysnuć z tego ,że podnosi się wielkość nabycia minimalnego pakietu i wyklucza się bezpodstawnie ilość uprawnionych Polskich pracowników,emerytów rencistów i plantatorów KSC zawężając ich do bardzo wąskiej grupy.Dlatego do sposobu prywatyzacji przedstawianej przez KSC i zakupu akcji należy podejść z wielką ostrożnością.
  • W-40 2013-01-21 11:39:09
    @ asd moje zdanie jest takie że transza preferencyjna była bez przekrentów i mi jest jej szkoda że też ją unieważnili tyle pracy organizacji papieru poszło na marne . Co innego transza standartowa tą trzeba było zatrzymać . Ja wiem że było ciężko dogadać się z ministerstwem bo ministerstwo nie dostrzegało problemu słupów i wstrzymali cały proces prywatyzacji pod pretekstem że za tanio sprzedają
  • szarak 2013-01-21 11:12:50
    a kiedy było ostatnie spotkanie na temat prywatyzacji ? i do jakiej cuktowni odstawiasz buraki?
  • asd 2013-01-21 11:04:33
    w-40 bzdury gadasz. Gdyby nie wstrzymali teraz KSC rządziłby MASPEX i tyle.
  • W-40 2013-01-21 11:01:55
    @upoznan w ciągu tych 7 lat to dużo może się zdarzyć i nie sądze by sama dewidenda wystarczyła na spłate .Neleży się liczyć z tym że coś będzie trzeba dołożyć . Ale jest wyjscie bezpieczeństwa bo jeżeli w trakcie spłaty nie będzie kogoś stać na dołożenie to może zrezygnować z części akcji i praktycznie nic nie straci.
  • upoznan 2013-01-21 09:19:34
    podstawowy pakiet akcji za 40 tys złotych mam 5 ha buraków i po prostu się boję że nawet w kredycie na 7 lat nie dam rady.
    Jeśli jednak faktycznie kredyt byłby z cukrowni, zabezpieczeniem tylko akcje, a spłata z dywidendy to wiem że w sumie lepiej by było gdybym kupił maksymalny możliwy pakiet bo po prostu miałbym kawałek cukrowni po 7 latach za darmo i realny wpływ na jej funkcjonowanie w cukrowni w przyszłości. Jednak kiedy związek organizuje spotkania dla plantatorów i jest tam 50-80 % plantatorów a powinno być 100% kiedy wypowiadają się na spotkaniach ludzie którzy nie powinni dostać głosu to nie jestem przekonany i póki co nadal boje się kupić nawet podstawowy najmniejszy pakiet akcji.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.216.155
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!