Ich zdaniem proces prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej, zapoczątkowany jesienią ub. r., przebiega do tej pory zgodnie z założonym harmonogramem. Przyjęty - zgodnie z obowiązującymi przepisami - plantatorsko-pracowniczy model prywatyzacji KSC wymaga harmonijnej współpracy strony właścicielskiej, czyli resortu skarbu oraz strony społecznej - środowisk uprawnionych do nabycia akcji.

Instytut Jagielloński od sierpnia 2012 r. monitoruje drugie podejście do prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej oraz sytuację na polskim rynku cukru. Eksperci Instytutu od samego początku wskazywali - m.in. w ogłaszanych stanowiskach i publikacjach - że optymalnym wariantem prywatyzacji KSC jest model plantatorsko-pracowniczy. Sprawdził się on w wielu krajach Europy, poza tym daje szansę na wzięcie odpowiedzialności za przyszłość przedsiębiorstwa osobom, które są z nim najbardziej związane.

Instytut Jagielloński podkreślał jednocześnie, że prywatyzacja powinna godzić interes plantatorów i pracowników z zasadami wolnego rynku, a sama transakcja musi być odpowiednio zabezpieczona przed możliwością wrogiego przejęcia.

- Za nieuzasadnione uznaliśmy postulaty rozszerzenia grona osób, uprawnionych do nabycia akcji KSC, o byłych pracowników i plantatorów, którzy otrzymali przecież godziwe rekompensaty w związku z restrukturyzacją spółki. Planowa realizacja harmonogramu prywatyzacji, przyjętego przez Ministerstwo Skarbu Państwa, zależy od obu stron procesu - Ministerstwa oraz środowiska plantatorsko-pracowniczego. Obie strony muszą mieć świadomość, że bez harmonijnej współpracy i wyjaśniania wszelkich spornych kwestii oraz nieporozumień w drodze negocjacji, wielki projekt prywatyzacyjny może zakończyć się fiaskiem. Warto przypomnieć, że już po rezygnacji z pierwszego podejścia do prywatyzacji Polskiego Cukru - rok temu - uaktywnili się zwolennicy giełdowej prywatyzacji spółki. Ewentualne problemy w obecnym procesie prywatyzacyjnym z pewnością będą dla nich istotnym argumentem - podaje w stanowisku Instytut Jagieloński.

- W połowie marca media poinformowały o zastrzeżeniach plantatorów wobec wyceny akcji KSC pod umorzenie, ustalonej na poziomie 2,47 zł za akcję. Przedstawiciele zrzeszeń plantatorskich podkreślali, że w ich opinii wycena akcji przeznaczonych do umorzenia powinna być nie wyższa, niż ustalona przy pierwszej próbie prywatyzacji, tj. 1,60 zł za akcję. Jako argument podawali, że zbyt wysoka cena akcji może stanowić przeszkodę dla nabycia akcji przez osoby uprawnione - uważa Marcin Roszkowski, prezes Instytutu Jagiellońskiego.