Przędziorek chmielowiec to szkodnik z gatunku z rodziny przędziorkowatych. Wysysa on soki, żerując na spodniej części liścia. Występuje przeważnie w roślinach sadowniczych i ozdobnych, na truskawkach i na fasoli.

Okazuje się, że przędziorek zasiedla też inne rośliny, nieużytki. A także od 2011 r. zaobserwowano po raz pierwszy w naszym kraju jego pojaw w ważnej uprawie - buraku cukrowym. Niestety to jest zła informacja dla producentów, bo jak na razie nie wiadomo, jak z nim walczyć. Nie ma zarejestrowanych środków w uprawie buraka.

Ten trend, pojawienia się przędziorka w uprawach rolniczych, zauważono też w innych krajach. Jak powiedział na konferencji dr Manfred Hilweg - przedstawiciel Nichino-Europe, zaobserwowano jego pojaw w burakach na zachodzie Europy, a na południu w kukurydzy i soi.

- Po raz pierwszy z problemem przędziorka w burakach cukrowych spotkałem się w roku 2011 w okolicach Cukrowni Kruszwica. Zostałem wezwany na początku września na plantację, która była zrudziała, zasychała i nie bardzo było wiadomo co z nią jest. Myślano, że to jest chwościk, ale po zajrzeniu pod liść wyjaśniło się, że jest to przędziorek. Byłem bardzo zdziwiony - mówił prof. Piszczek.

Naukowiec zaznaczył, że zajmuje się zagadnieniami związanymi z uprawą buraków cukrowych ponad 32 lata, ale to pierwszy przypadek, kiedy spotkał się z tym roztoczem w tej uprawie.
- Przędziorki atakują zawsze skraj pola, im dalej w głąb tym szkody są mniejsze. Lubią ciepłą i suchą pogodę - mówi prof. Piszczek. Jak dodaje, na razie naukowcy sami będą musieli się zapoznać z tym szkodnikiem, zaobserwować czy nadal będzie pojawiał się w burakach i wówczas będą musieli szukać najlepszych rozwiązań. Na razie nie ma zarejestrowanego żadnego środka na przędziorka w buraku, a niestety szkody jakie może wyrządzić są znaczne.

- Prawdopodobnie nie mamy w tej uprawie do czynienia z występowaniem przędziorka wiosną, ale za to późnym latem, czyli w tym okresie będzie trzeba prowadzić odpowiednie obserwacje. To jest duże zadanie dla przemysłu cukrowniczego - dodaje.

Podobał się artykuł? Podziel się!