Dotychczasowy rekord z roku 2010 należał również do farmera uprawiającego buraki w tym regionie. Poprzednio uzyskano plon 172,3 t/ha, z polaryzacją na poziomie 17,63 proc. co dało w sumie plon cukru technologicznego na poziomie 27,52 t/ha.

Warunki uprawy tamtejszych buraków różnią się diametralnie z tych panujących u nas.
Imperial Valley - region gdzie notowane były ostatnie dwa rekordy świata to pustynny rejon w pobliżu meksykańskiej granicy z bardzo łagodną zimą i ekstremalnie gorącym latem.

Buraki tam rosnące muszą być bezwzględnie nawadniane. System nawadniający wodą z rzeki Colorado zasila 10.000 ha buraków cukrowych. Siewy buraków wykonuje się tam jesienią. Zbiory natomiast, wykonywane są w okresie od kwietnia do początku sierpnia. W okresie tym często panują temperatury pow. 37°C. To powoduje, że wykopane buraki muszą być jak najszybciej przerobione.

Tak oszałamiający wynik świadczy jednak o ogromnym potencjale plonowania tych roślin. Przyglądając się jednak naszym krajowym rekordom, okazuje się, że w tym zakresie jest jeszcze dużo do zrobienia.

Podobał się artykuł? Podziel się!