- Dotychczasowe badania monitoringowe PIORiN dotyczące wykrywania Cms powinny być gruntownie przeanalizowane, aby określić główne drogi rozprzestrzeniania się choroby i w konsekwencji skutecznego jej zwalczania. Uważam, że rozprzestrzenianie się bakteriozy jest powodowane obrotem zainfekowanym przez Cms materiałem sadzeniakowym, a nie ziemniakami jadalnymi dla przetwórstwa. Trzeba zatem kontrolować sadzeniaki - mówi dr Nowacki.

Z badań IHAR w Jadwisinie wynika, że w warunkach naturalnych odglebowych (odśrodowiskowych) zakażenie roślin zdrowych jest minimalne tylko czynnikiem jest rozprzestrzenianie się wraz z używanym przez producentów sadzeniakiem.

- Tylko 10 proc. zużywanych sadzeniaków w kraju, to kwalifikowany materiał, który w 99 proc. jest bezpieczny pod względem fitosanitarnym a o pozostałym materiale pochodzącym z własnych rozmnożeń rolników, z zakupu targowiskowego czy z innych krajów nie wiemy nic - podaje dr Wojciech Nowacki.

Podobał się artykuł? Podziel się!