Z kolei nasi zachodni sąsiedzi - Niemcy, przy powierzchni uprawy bliskiej 260 tys. ha produkują rocznie od 10 do 11 mln t. Ten poziom zbiorów w naszym kraju był odnotowywany we wcześniejszych latach, ale przy praktycznie dwukrotnie większym areale uprawy. Co to oznacza? Nasza rodzima produkcja jest mało wydajna. Zaniża ją przede wszystkim uprawa ziemniaków na potrzeby gospodarstwa bądź drobny handel. Dominujące w Polsce drobne gospodarstwa produkują je na samozaopatrzenie. W tych gospodarstwach plony są zdecydowanie niższe, co automatycznie obniża średni plon krajowy.

















mam tak samo sadze tylko dla siebie bez nawozow na oborniku a jak sie urodza to i znajomym z miasta sprzedam po 20gr wiencej niz normalnia cena NP: sa po 60 to ja sprzedaje po 80 gr ONI SA ZADOWOLENI BO MAJA ZDROWEGO I SMACZNEGO ziemniaka a i ja cos zawsze zarobie
tzn. że niemcy ładują 3 razy więcej chemii do ziemniaka. u nich ziemniaki nie mają skrobi tylko pesty- i herbicydy. ja zaopatruję się w ziemniaka od znajomego, właśnie z małej hodowli na użytek własny i znajomych. on się cieszy, że sprzedaje mi ziemniaki po cenie aż detalicznej a ja, że mam prawdziwe ziemniaki po normalnej cenie. więc okazuje się, że przy tej samie cenie dla konsumenta, rolnik zarabia więcej z mniejszego areału niż wielki producent mający 500ha albo więcej. tyle jeśli chodzi o opłacalność masowej produkcji. masowa produkcja = masowe koszty