W zakończonym już sezonie konwencjonalny model ochrony, często nie zapewnił potrzebnego przedłużonego działania. Do takich spostrzeżeń doszli specjaliści z firmy Innvigo po obserwacji pól produkcyjnych, którzy prowadzą także doświadczenia polowe, gdzie testują kombinacje różnych rozwiązań w ochronie buraka cukrowego.

Na plantacji produkcyjnej buraków cukrowych na Pomorzu, w regionie Pomorza Gdańskiego został wyznaczony obszar, gdzie wykonywane są doświadczenia ścisłe. Oceniana jest tam skuteczność fungicydów i jakość plonu. Po ręcznym wyrwaniu buraków metodycznie pobrana miazga zostaje schłodzona do -18 st. C° i przetransportowana na automatyczną linię Venema do Kutnowskiej Hodowli Buraka Cukrowego, gdzie przeprowadza się analizy laboratoryjne pod kątem zawartości cukru i tzw. substancji melasotwórczych.

Dane z analizatorów, w połączeniu z danymi polowymi i obserwacjami, posłużą do obliczeń i oceny statystycznej. Tuż przed zbiorami na plantacji doświadczalnej przeprowadzona została wizja lokalna, podczas której porównywano kondycję roślin na obszarze obejmującym kontrolę oraz kilkanaście wariantów ochrony.

Wystąpiły znaczące różnice między kondycją buraków cukrowych na plantacji produkcyjnej i doświadczalnej. W części produkcyjnej stosowane były standardowe, krótko działające fungicydy, ale w nieodpowiednim momencie. Świadczyła o tym występująca brunatna plamistość liści, mimo przeprowadzonego zabiegu. Kontrola wykazała bardzo złą kondycję roślin, duże porażenie liści, bardzo niewielką masę naci i części naziemnej, jak też samych buraków.

Kombinacje doświadczalne składające się z klasycznej ochrony difenokonazolem (Porter 250 EC i Dafne 250 EC), połączonej ze stymulacją substancjami towarzyszącymi o charakterze fungicydowym i niefungicydowym przyniosły znacznie lepszy efekt.

– W całym doświadczeniu widać było bardzo wyraźnie dużą różnicę pomiędzy stosowanymi środkami konwencjonalnymi i tymi, które obecne będą w nowych, rozwiązaniach proponowanych przez firmę. Sprawdziły się rozwiązania fungicydowe dwu- i trzyskładnikowe, wraz z komponentem stymulującym, wywołującym dodatkowy efekt fizjologicznym – wskazuje Andrzej Brachaczek. dyrektor ds. badań i rozwoju firmy.

Podobał się artykuł? Podziel się!