- Od wielu dni nie pada a temperatura sięga, rzec można zenitu, 30 do prawie 40 stopi i to mierzone w cieniu. Na polu w pełnym słońcu jest jeszcze cieplej. W takich warunkach tylko plantacje zlokalizowane na glebach mocniejszych o większej pojemności wodnej, jeszcze sobie radzą – podkreślają doradcy Krajowej Spółki Cukrowej.

Na słabszych stanowiskach jest zdecydowanie gorzej. Buraki bardzo szybko tracą tam turgor i już we wczesnych godzinach przedpołudniowych (8-10) rośliny są mocno przewiędnięte, a czasem stan ten już utrzymuje się przez 24 godziny.

- Prognozy plonów w takich warunkach są trudne, a niekiedy niemożliwe do oszacowania. Lokalne opady w trakcie burz powodują, iż plantacje odległe zaledwie o kilka km wyglądają zupełnie inaczej choć usytuowane są na podobnym kompleksie glebowym – dodają.

Należy mieć nadzieję, że te afrykańskie upały się skończą i w końcu popada.

- Jeśli taki scenariusz miałby miejsce (synoptycy mówią, że tak ma być) to znając możliwości wzrostowe buraka cukrowego, można być pewnym, że w krótkim czasie odbuduje masę korzeniową a nieco później cukier – zaznaczają przedstawiciele KSC.

Podobał się artykuł? Podziel się!