Zawrzało po tym, jak minister rolnictwa podpisał rozporządzenie w sprawie warunków zakupu i dostawy buraków cukrowych przeznaczonych do produkcji cukru w ramach kwoty produkcyjnej cukru.

- Według mnie nastąpiło ewidentne przekroczenie delegacji ustawowej - mówi Mucha.

Rozporządzenie określa, m.in. to, po czyjej stronie są koszty załadunku i transportu buraków cukrowych do cukrowni. Producenci cukru mają dzielić się nadwyżką finansową z plantatorami, jeżeli będą realizowali dodatkowe zyski, wynikające ze wzrostu cen cukru.

- Minister wbrew temu, do czego zobowiązuje go prawodawstwo unijne, ujął w rozporządzeniu tylko i wyłącznie interesy plantatorów buraków cukrowych. Był zobowiązany do tego, żeby chronić interesy obu stron, czyli oprócz plantatorów, także te producentów cukru - uważa Mucha.

- Warunki i treść umów kontraktacji zostały wynegocjowane z przedstawicielami plantatorów jeszcze w sierpniu ubiegłego roku - mówi Aleksandra Paulska z Krajowej Spółki Cukrowej. - Natomiast samo podpisywanie umów KSC S.A. rozpoczęła we wrześniu 2010 r., a zakończyła na przełomie 2010/2011 roku, siłą rzeczy w umowie kontraktacyjnej nie mogły się zatem znaleźć zapisy zbieżne z treścią rozporządzenia ministra rolnictwa i rozwoju wsi, gdyż powyższego dokumentu jeszcze wtedy nie było - dodaje.

Według Muchy w toku prac przygotowawczych nad rozporządzeniem i w toku prac legislacyjnych w Ministerstwie Rolnictwa dodano zapis odnośnie do kosztów załadunku i transportu buraków - które są po stronie producentów cukru - już zapisanych w rozporządzeniach unijnych.

- Nie można tych przepisów jeszcze raz przepisywać do prawodawstwa krajowego, a tym bardziej modyfikować. Poza tym te zapisy są zagwarantowane dla umów kontraktacji, a nie porozumień branżowych - uważa Mucha.

- Będziemy się domagać, żeby przyjęte w rozporządzeniu regulacje były zgodne z prawem. Ścieżka mówiąca o tym, jak to będzie wyglądało w przyszłości, pozostaje nadal otwarta. Są różne drogi dochodzenia sprawiedliwości - można przepisy zmienić albo uchylić - powiedział Mucha.

Podobał się artykuł? Podziel się!