Powierzchnia uprawy ziemniaków zmniejsza się u nas z roku na rok. W roku 2010 wyniosła ona ok. 0,5 mln ha i była mniejsza o 17,1 tys. ha (o 3,4 proc.) oraz mniejsza o 322,1 tys. ha (o 39,6 proc.) od średniej z lat 2001-2005. Zbiory wyniosły wówczas ok. 8,8 mln t. Jak będzie w tym sezonie, trudno prognozować. Na przykład na Podlasiu ziemniaki bardzo długo po wysadzeniu nie wschodziły.

- Wschody ziemniaka w bieżącym sezonie były nieco wydłużone, a więc czas od sadzenia do początków wschodów wynosił około 26 dni. W województwie podlaskim sadzenie odbywa się z reguły później niż w innych regionach kraju, to nic dziwnego, że dopiero teraz można było obserwować wschody ziemniaka. Szczyt sadzenia w tym regionie przypadł w tym roku na pierwszą dekadę maja, nieco później niż w ubiegłych latach. Stało się tak z uwagi na trudności wejścia z pracami przygotowawczymi w mokre pola. Przedłużone, a przede wszystkim nierównomierne wschody wynikają z chłodniejszego niż zwykle maja. Nie będzie to jednak miało większego wływu na dalszy rozwój roślin - mówi dr Nowacki.