PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Szanse i zagrożenia dla rynku ziemniaka w Polsce

Szanse i zagrożenia dla rynku ziemniaka w Polsce W 2017 r. powierzchnia uprawy ziemniaka w kraju wyniosła ok. 330 tys. ha (wzrost o ok. 6 proc.), co przy średniokrajowych plonach na poziomie 289 dt/ha dało zbiory w wysokości 9,5 mln t. Fot. A. Kobus

Autor: Wojciech Nowacki

Dodano: 23-04-2018 15:08

Tagi:

Duże ubiegłoroczne zbiory generują wysoką podaż ziemniaka na polskim rynku. Niestety, bulwy z tegorocznych krajowych zbiorów nie są najlepszej jakości.



Względnie wysokie ceny w dwóch ostatnich sezonach spowodowały wzrost areału uprawy ziemniaków w Europie Zachodniej i niektórych krajach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym także w Polsce. W całej UE areał uprawy ziemniaków w 2017 r. wyniósł ponad 1,7 mln ha i był o ok. 2 proc. większy niż w 2016 r. Korzystne warunki meteorologiczne w okresie wegetacji 2017 r. sprzyjały generalnie uzyskaniu wysokich plonów. Zbiory ziemniaków w UE-28 zwiększyły się w porównaniu z 2016 r. o ok. 9 proc. i wyniosły ok. 62,0 mln t. W krajach Europy Zachodniej, mających decydujący wpływ na europejski rynek ziemniaków (Belgia, Francja, Holandia, Niemcy i Wielka Brytania), produkcja ziemniaków zwiększyła się w stosunku do 2016 r. o 3,5 mln ton. W efekcie ceny ziemniaków w Europie Zachodniej są w bieżącym sezonie bardzo niskie. Taka sytuacja w Europie (wysoka podaż ziemniaka) wpływa także na polski rynek ziemniaka. Presja sprzedaży ziemniaków na polski rynek jest bardzo duża.

WYSOKIE I ROZPROSZONE KRAJOWE ZBIORY

W 2017 r. powierzchnia uprawy ziemniaka w kraju wyniosła ok. 330 tys. ha (wzrost o ok. 6 proc.), co przy średniokrajowych plonach na poziomie 289 dt/ha dało zbiory w wysokości 9,5 mln t. Są to zbiory większe w stosunku do 2016 r. o ok. 7 proc.

Produkcja ziemniaka w naszym kraju ma dwa oblicza. Uprawą ziemniaka w Polsce zajmuje się ogółem ok. 370 tys. gospodarstw rolnych, z czego blisko 320 tys. gospodarstw ma plantacje małe, nieprzekraczające powierzchni 1 ha, gdzie zbiory służą samozaopatrzeniu, czyli o bardzo ograniczonej produkcji skierowanej na rynek. Jest to tzw. sfera socjalna produkcji ziemniaka, specyficzna w ramach UE dla naszego kraju i Rumunii. W skali całego kraju jest to powierzchnia poniżej 100 tys. ha ze zbiorami ubiegłorocznymi w wysokości ok. 2,5 mln t. Pozostałe ok. 50 tys. gospodarstw zajmuje się już profesjonalną produkcją ziemniaka. Całkowita powierzchnia uprawy w tej grupie liczy ponad 200 tys. ha, a ubiegłoroczne zbiory wyniosły ponad 7 mln t.

WYSOKA PODAŻ ZIEMNIAKA

Duże ubiegłoroczne zbiory generują wysoką podaż towaru na rynek. Taka sytuacja miała miejsce jesienią ubiegłego roku i na początku roku bieżącego. Nadmierne opady deszczu w wielu regionach kraju w okresie wegetacji, a szczególnie podczas jesiennych zbiorów, spowodowały podtopienia plantacji ziemniaka. Dużą część zbiorów z takich pól stanowiły bulwy z wadami (gnijące, zazielenione, zdeformowane, porażone zarazą ziemniaka itp.). Mokre bulwy z dużą ilością ziemi bez możliwości szybkiego osuszenia zaczęły masowo gnić w miejscach składowania. Producenci chcieli w takiej sytuacji szybko sprzedać swe zbiory, by nie narażać się na grożące wysokie straty przechowalnicze. Stąd na rynku pojawiło się dużo ziemniaków, a w konsekwencji ceny gwałtownie poszybowały w dół.

KRAJOWY POPYT NA ZIEMNIAKI MA SWOJE GRANICE

Wobec wysokich krajowych zbiorów ziemniaka podaż w bieżącym sezonie przekroczy krajowy popyt. Obroty rynkowe najprawdopodobniej będą większe niż w sezonie poprzednim, ale nie wyniosą więcej niż 4,6 mln t. Sprzedaż do bezpośredniej konsumpcji będzie podobna do ubiegłorocznej i wyniesie ok. 1,9 mln t, przemysł przetwórstwa spożywczego produkujący frytki i chipsy skupi ok. 1,3 mln ton, przemysł krochmalniczy przerobi ok. 1 mln t, produkcja suszu spożywczego zagospodaruje ok. 0,2 mln t, a gorzelnictwo 50-60 tys. t. Rynek kwalifikowanych sadzeniaków szacowany jest na ok. 150 tys. t. Porównując wielkość podaży i popytu, można stwierdzić, że różnica wynosi blisko 5 mln t. W ramach tej ilości zawiera się samozaopatrzenie w ziemniaki gospodarstw rolnych (spożycie rodzin rolniczych produkujących ziemniaki, ziemniaki przeznaczone na paszę dla zwierząt gospodarskich, zapotrzebowanie na sadzeniaki z własnych rozmnożeń oraz nieuchronne dość znaczne w tym roku straty przechowalnicze). W bilansie należy uwzględnić także wielkość eksportu i importu ziemniaka w stanie świeżym.

SPOŻYWAMY CORAZ MNIEJ ZIEMNIAKÓW

Spożycie ziemniaka w stanie świeżym z każdym rokiem się zmniejsza. Aktualnie statystyczny Polak spożywa rocznie ok. 96 kg ziemniaków, w tym ok. 76 kg w stanie świeżym i ok. 20 kg w formie przetworów spożywczych. W porównaniu z innymi krajami UE jest to jeszcze dość wysokie spożycie. Polskie tradycje kulinarne z ziemniakiem w tle są nadal bogate, choć młode pokolenie naszych rodaków ogranicza w swej diecie spożywanie ziemniaków z wielu powodów (trudne i pracochłonne w przygotowaniu domowym, konkurencyjna oferta substytutów w postaci kasz, makaronów, ryżu, dieta itp.). Promocją ziemniaka oraz jego walorów odżywczych i kulinarnych zajmuje się Stowarzyszenia Polski Ziemniak.

Ziemniaki stały się w ostatnim czasie także dość drogim produktem żywnościowym w relacji do innych alternatywnych produktów żywnościowych. Cena detaliczna w sklepach jest wielokrotnie wyższa od tej, którą uzyskuje rolnik w obrocie hurtowym. Konsument za ziemniaki w sklepie musi zapłacić za 1 kg często 1,5-3 zł (producent sprzedaje ten towar w swym gospodarstwie za 0,20-0,40 zł/kg). Jest to sytuacja mało normalna, ale wolny rynek ma swoje prawa i wielkość marż handlowych może być dowolnie ustalana. Może receptą na taką sytuację jest zrzeszanie polskich producentów ziemniaka w grupy, by stać się poważniejszym partnerem dla handlowców lub nawet ich eliminować w niektórych kanałach rynkowych (np. uruchamianie małych przetwórni celem stworzenia oferty ziemniaka jadalnego obieranego)?

Wiele do życzenia pozostawia także oferta handlowa ziemniaków w placówkach sklepowych i na bazarach. Obok ładnego wyglądu bulw dla współczesnego klienta liczy się także informacja o walorach kupowanych ziemniaków (typ kulinarny, do jakich potraw bulwy się nadają, jak jest ich wartość odżywcza itp.).

UWIĘZIONY EKSPORT

Wydawać by się mogło, że nasz kraj, który jest potęgą ziemniaczaną w Europie, powinien eksportować zbiory tego gatunku. Tym bardziej że od wielu lat zidentyfikowane są przez eksporterów potencjalne rynki zbytu polskich ziemniaków (kraje Europy Południowej, Skandynawia, niektóre kraje Europy Wschodniej). Niestety, obowiązujące procedury dotyczące zachowania bezpieczeństwa fitosanitarnego związane z podwyższonym wykrywaniem w Polsce bakteriozy pierścieniowej ziemniaka zniechęcają eksporterów do wysyłki naszych ziemniaków do innych krajów. Pomimo wprowadzanych ostatnio uproszczeń w kontroli wywożonego towaru nie możemy zwiększyć masy eksportowanych bulw. Całkowity polski eksport ziemniaków w stanie świeżym z reguły nie przekracza rocznie 40 tys. t. Tylko nieurodzaj w krajach Europy Zachodniej niekiedy intensyfikuje nasz eksport. Wtedy nikomu nie przeszkadza bakterioza pierścieniowa ziemniaka. Wydaje się, że w Polsce musi zmienić się radykalnie podejście do prowadzenia kontroli fitosanitarnej ziemniaków przez służby WIORIN chroniącej nasz kraj, z jednej strony przed napływem niekontrolowanych partii ziemniaka z innych krajów o niewiadomej zdrowotności, a z drugiej strony - dopracowanie się krajowych miejsc produkcji wolnych od organizmów kwarantannowych, dających gwarancję zdrowego eksportowanego towaru.

PO CO NAM (W ROKU URODZAJU) IMPORTOWANIE ZIEMNIAKÓW Z INNYCH KRAJÓW?

Niestety, takie pytanie stawia w tym sezonie wielu krajowych producentów ziemniaka. Jest to bulwersujące dla wielu rolników, którzy nie mogą sprzedać swych zbiorów lub sprzedają ziemniaki w worku w ilości 15 kg za 3 zł. Na polskim rynku ziemniaka jadalnego i przeznaczonego dla przetwórstwa spożywczego można corocznie spotkać ziemniaki z Egiptu, Rumunii, Francji, Niemiec i wielu innych krajów. Firmy importujące ziemniaki jadalne i do przetwórstwa tłumaczą, że jakość polskich ziemniaków jest bardzo słaba i import jest konieczny, aby poprawić ofertę handlową. Być może jest to niekiedy uzasadnione, ale skala importu mówi coś innego. Często importuje się ziemniaki o sztucznie zaniżonej cenie, aby wyeliminować z obrotu towar krajowy. Według oficjalnych statystyk corocznie importujemy ponad 100-150 tys. t ziemniaka w stanie świeżym. Jest to o wiele za dużo, by uatrakcyjnić rynek w towar u nas deficytowy czy niewystępujący. W ramach UE przywóz ziemniaka do naszego kraju pewnie w wielu przypadkach nie jest ewidencjonowany i nie wiemy, ile ogółem wynosi.

Odbyte miesiąc temu spotkanie zdeterminowanych rolników z regionu sieradzkiego w MRiRW ukazało nastroje polskich producentów ziemniaka, którzy nie mogą w tym roku sprzedać swych zbiorów, a jednocześnie widzą masy przywożonych do naszego kraju ziemniaków z innych krajów UE. Czy i kto powinien w takiej sytuacji zareagować? Przecież wraz z tym towarem możemy przywieźć choroby kwarantannowe, które później eliminują nas z handlu zagranicznego.

PRZETWÓRSTWO SPOŻYWCZE I PRZEMYSŁOWE ZIEMNIAKA

Dzięki przetwórcom ziemniaka produkującym frytki, chipsy, susze i skrobię zbiory ziemniaka wyprodukowane przez polskich rolników są zagospodarowywane. Kiedy rynek ziemniaka jadalnego w kraju się kurczy, rolnicy upatrują szansy we współpracy z zakładami przetwórczymi. Chociaż tu także słychać narzekania rolników na oferowane ceny skupu, to wyczuwa się jednocześnie zadowolenie, że zbiory można sprzedać, da się z tego żyć i rozwijać swoje gospodarstwa. Dobrze stało się kilka lat temu, że producenci ziemniaka skrobiowego współpracujący z krochmalniami objęci zostali dopłatami obszarowymi, że zakłady skrobiowe zwiększają przerób i produkują poszukiwaną na całym świecie doskonałą skrobię ziemniaczaną. Można być zadowolonym także z zakładów produkujących produkty spożywcze (frytki, chipsy, susze), które zdecydowaną większość swych produktów finalnych eksportują do innych krajów i dzięki temu bilans obrotów międzynarodowych polskimi ziemniakami jest tylko minimalnie ujemny.

Strategicznym celem całej polskiej branży ziemniaczanej powinno być jednak uzyskanie dodatniego bilansu w handlu międzynarodowym. Polska jako potentat ziemniaczany zasługuje na taki bilans.

Artykuł ukazał się w wydaniu marcowym miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (5)

  • frytek 2018-04-23 19:23:18
    @Rolnik z Mazowsza Ale ludzie w swoich pustych łbach mają IRGĘ. Taka pamiątka po komunie.
  • Rolnik z Mazowsza 2018-04-23 08:13:35
    Winna lezy tez po centrali nasienictwa. Bo odnawiaja takie odmiany jak popularna bardzo na Mazowszu IRGA ktora jest bardzo podatna na choroby. Powinna zostac wycofana i zastapiona inna odmiana bardziej odporna na choroby.
  • Członek Partii Miasto 2018-04-23 08:01:11
    na wsi nic sie nie opłaci. Zboże tanie, wieprze jeszcze tańsze. Mleko to już w ogóle. Najlepiej ziemię sprzedać lub oddać w dzierżawę i rękę wyciągnąć po socjal, bo mi się należy. A reszta społeczeństwa pracuję na cwaniaków. A gdy się zbliża emerytura to lament, że niskie świadczenie. Przynajmniej jakiś pożytek z obecnego rządu, że wzorowo dojeżdża wiejski plebs.
  • Rolnik z Wlkp 2018-04-22 22:59:49
    Wkrótce cała Polska usłyszy o rolnikach w d.... kopanych przez wszystkie rządy.
  • Rolnik z Lubelszczyzny 2018-04-22 21:02:12
    Resort rolnictwa jest antypolski. Statystyka nie kłamie.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.167.15.6
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!