PRZEGLĄD PRASY: Należy zapomnieć o ziemniakach sprzedawanych za bezcen - mówi Stanisław Dudziuk, kierownik działu technologii, produkcji i doświadczalnictwa w PODR w Szepietowie. - Bo z roku na rok, powierzchnia upraw ziemniaków jest coraz mniejsza. Jak mówi, zmniejszyła się również w tym roku, pomimo tego, że w ubiegłym cena ziemniaków była wyjątkowo wysoka.

Idealne warunki dla zarazy

Według Stanisława Dudziuka, ten rok jest zdecydowanie łaskawszy dla plantatorów ziemniaków, niż poprzedni. Bo było dużo opadów i były one raczej równomiernie rozłożone w ciągu całego lata. Jak mówi, w porównaniu do roku minionego zdecydowanie lepiej obrodziły zwłaszcza ziemniaki wczesne. Przed rokiem ich plon był bardzo słaby. Ale w tym roku jest bardzo ciepło, a jednocześnie padają deszcze i utrzymuje się duża wilgotność, więc występują sprzyjające warunki do rozwoju zarazy ziemniaczanej. Czy w związku z tym ziemniaki będą gorsze jakościowo, na razie trudno powiedzieć. Najwięcej zależeć będzie od pogody podczas wykopków - mówi Stanisław Dudziuk. - Jeśli nie będą padać deszcze, nie będzie źle.

Ziemniak warty tyle, co zboże

Jan Sawicki ze wsi Łubniki, gm. Zabłudów szacuje, że na jego plantacji, w porównaniu do minionego roku, plon będzie wyższy o 30 proc. I choć cena jest niższa niż w minionym roku, twierdzi, że będzie to dobry rok dla producentów ziemniaków. W tym roku za kilogram ziemniaków otrzymuję 50 gr - mówi gospodarz z Łubnik. - Uważam, że nie jest to mało, bo mogę za to kupić kilogram zboża. A nigdy wcześniej takie relacje cenowe nie miały miejsca. Jan Sawicki, potwierdza, że obawy doradcy rolnego, dotyczące gorszej jakości ziemniaków, nie są bezpodstawne. Zaczął już kopać wczesną odmianę Irys i, jak mówi, ziemniaki rzeczywiście bardzo gniją.

Źródło: Gazeta Współczesna

Podobał się artykuł? Podziel się!