Jak zauważa, od początku sezonu na wielu plantacjach na północy Polski notowano bardzo silną, niespotykaną w latach poprzednich, presję czarnej nóżki oraz zarazy ziemniaka, w tym również formy łodygowej.

- Ochrona przed bakteriami wywołującymi czarną nóżkę w trakcie wegetacji jest już niemożliwa. Jedynie selekcja negatywna na plantacjach nasiennych przynosi pewne korzyści, pod warunkiem, że liczba roślin na plantacji jest realnie do usunięcia. Z uwagi na bardzo częste i chwilami bardzo obfite opady wykonywanie oprysków chemicznych przeciwko zarazie ziemniaka było bardzo utrudnione, a w niektórych miejscach nawet niemożliwe z uwagi na zalegającą w redlinach wodę – podkreśla dr hab. Wróbel.

Producenci posiadający ścieżki przejazdowe w ziemniakach byli w bardziej komfortowej sytuacji, gdyż nawet po obfitych opadach można było przeprowadzać zabiegi, nie rozjeżdżając sąsiadujących redlin.

- W trakcie wielu inspekcji polowych obserwowałem bardzo zróżnicowane działanie środków stosowanych przeciwko zarazie ziemniaka. W wielu przypadkach ich skuteczność była przynajmniej niezadawalająca. Dotyczy to głównie stanowisk silnie wysyconych wodą, gdzie presja choroby była bardzo duża. Na tych plantacjach należy się spodziewać słabej jakości ziemniaków z uwagi na potencjalne infekcji bulw zarodnikami spływającymi z części nadziemnej. Te i inne aspekty jak np. kopanie bulw z silnie otwartymi przetchlinkami (białe kropki na bulwach – efekt bardzo mokrej gleby), które są „drzwiami” dla zarodników infekujących bulwy, wpłyną na trudności z przechowywaniem surowca – dodaje.

Dlatego bardzo ważne, a przy tym nie zawsze przestrzegane jest aby nie kopać takich bulw zbyt wcześnie, a po zbiorze bardzo dobrze osuszyć zebrane bulwy zanim zostaną zmagazynowane.

- Obniżanie temperatury nie jest w tym momencie istotne. Pakowanie prosto z pola bulw do big-bagów celem ich dalszego magazynowania jest niewłaściwe i nie polecane, z uwagi na bardzo trudne ich przewietrzenie. Wysoka wilgotność zebranych ziemniaków sprzyja rozwojowi zgnilizn co w tym roku będzie wyjątkowo częste. Już w trakcie zbioru na wielu polach obserwowałem w wiele gnijących bulw potomnych. Zatem nieodrzucenie ich w trakcie kopania i niedostateczne dosuszenie zebranych bulw będzie sprzyjać procesom gnilnym – radzi specjalista.