W związku z trudna sytuacją na rynku ziemniaków jadalnych z inicjatywy Izby Rolniczej Województwa Łódzkiego zorganizowano spotkanie w Błaszkach (pow. sieradzki). Do debaty zaproszono między innymi przedstawicieli z MRiRW. Rząd reprezentowała Zofia Szalczyk - podsekretarz stanu w MRIRW.

- Sytuacja na rynku ziemniaka jest naprawdę trudna. Cena 15-kilogramowego worka ziemniaków wynosi poniżej 2 zł, co przy rosnących cenach paliw, nawozów i środków ochrony roślin powoduje nieopłacalność produkcji - zaznaczył na wstępie spotkania prezes IRWŁ Andrzej Górczyński.

W swoim wystąpieniu wiceminister rolnictwa Zofia Szalczyk zachęcała producentów ziemniaków do korzystania z przygotowanych propozycji nowego PROW 2014-2020. Namawiała także rolników do tworzenia grup producentów rolnych, zaznaczając wielokrotnie o korzyściach z tego tytułu. Zorganizowanie się w takie grupy pozwoliło by rolnikom lepiej i mniej dotkliwie przetrwać tak trudne czasy.

Nie takich odpowiedzi oczekiwali zgromadzeni tłumnie w Błaszkach rolnicy. Ich postulaty były twarde i bardzo konkretne. Domagali się wypracowania jakiegoś programu pomocowego, ponieważ ich ubiegłoroczne plony zalegają w przechowalniach.

Ziemniaków nie mogą sprzedać, a jeżeli już, to oddają go za bezcen, za kwoty, które nie rekompensują im kosztów produkcji.

Póki co, rolnicy nie myślą o nowych możliwościach jakie przyniesie im nadchodzący PROW. Muszą się skupić na bieżących problemach, które związane są z niską ceną i trudnością zbytu swoich płodów.

Rolnicy zaciągnęli kredyty na inwestycje czy prowadzenie produkcji, a to w zderzeniu z obecną sytuacją rynkową, w najbliższym czasie może spowodować, że stracą płynność finansową.

Rolnicy głośno i wielokrotnie podczas debaty pytali: jakie rząd zamierza podjąć działania w zakresie poprawy znajdujących się w trudnej sytuacji ekonomicznej rolników?

Podczas debaty poruszono także wątek dotyczący bardzo uciążliwych dla producentów ziemniaków restrykcji związanych z obowiązkiem przeprowadzania badań fitosanitarnych ziemniaków przed ich wysyłką na eksport.

W związku z powtarzającymi się w przeszłości przypadkami występowania w polskich ziemniakach bakteriozy pierścieniowej ziemniaka (Cms), Polska została zobligowana przez Komisje Europejską do przyjęcia dodatkowych wymagań fitosanitarnych obowiązujących rolników przy wysyłce bulw.

Takie przepisy w zderzeniu z obecną sytuacją, czyli nadprodukcją ziemniaka w UE, praktycznie blokują eksport tym surowcem oraz wpływają negatywnie na opłacalność produkcji tej rośliny.