W naszym kraju, w grudniu średnie ceny ziemniaków na targowiskach wzrosły w stosunku do listopada o 16 proc. do 69,6 zł/dt, wobec 62,3 zł/dt w grudniu poprzedniego roku. Ceny skupu wyniosły 40,1 zł/dt i były o 22 proc. wyższe niż przed rokiem. Natomiast w styczniu ceny na targowiskach wzrosły o kilka procent, a w obrocie hurtowym były podobne jak w grudniu (ok. 63 zł/dt).

Natomiast w Unii Europejskiej po bardzo słabych ubiegłorocznych zbiorach, ceny ziemniaków nadal są wysokie, ale w ostatnich tygodniach miał miejsce ich spadek. - W końcu stycznia ceny ziemniaków do przetwórstwa w Belgii, Niemczech, Francji i Holandii wahały się od 220 do 240 euro/t i w porównaniu z okresem sprzed miesiąca były niższe nawet o kilkanaście procent. Również w kontraktach terminowych na kwiecień obserwuje się ich wyraźny spadek do ok. 220 euro/t, podczas gdy dwa tygodnie wcześniej jeszcze przekraczały 250 euro/t - informuje Dzwonkowski.

Na rynku ziemniaka bardzo ważną informacją jest fakt, że Rosja od 1 kwietnia 2013 r. wprowadza zakaz importu sadzeniaków z krajów UE. Uzasadnia tę decyzję złamaniem przez Komisję Europejską międzynarodowych norm, które wymagają, aby kraj będący dostawcą przedstawiał krajowi kupującemu informacje o swojej sytuacji fitosanitarnej, bo import możliwy jest tylko ze stref ich produkcji wolnych od organizmów szkodliwych i chorób roślin.

- Niewykluczone jest rozszerzenie tego zakazu również i na ziemniaki do bezpośredniej konsumpcji. Dla Polski taki zakaz miałby stosunkowo niewielkie znaczenie, gdyż skala eksportu ziemniaków do Rosji, a zwłaszcza sadzeniaków jest niewielka. Roczny eksport sadzeniaków wynosi zaledwie kilka tysięcy ton, w tym do Rosji kilkaset ton (430 ton w 2011 r i 800 ton w 2012 r. o wartości 160 i 200 tys. euro). Zakaz ten najdotkliwiej odczułaby Holandia, która jest największym producentem i eksporterem sadzeniaków, w tym również na rynek rosyjski - uważa Wiesław Dzwonkowski.