Letnie upały połączone z 30-40-dniowymi okresami bez opadów są, niestety, coraz częstsze. Wywołana tym głeboka susza glebowa załamuje plony. Obniżka plonu ziemniaków jest tym większa, im odmiana późniejsza.

Ziemniaki lubią wodę

Przeciętne zapotrzebowanie na wodę odmian wczesnych sięga 250–300 mm. Kopane latem ziemniaki średnio wczesne potrzebują o 100 mm opadów więcej. Odmiany średnio późne i późne, aby dobrze plonowały, wymagają od kwietnia do końca września 350–450 mm opadów. Podane wartości dotyczą ziemniaków uprawianych na glebach średniozwięzłych. Jeżeli są one lekkie, ubogie w próchnicę, a więc o niewielkiej zdolności magazynowania wody, to do uzyskania dobrych plonów opady powinny być wyższe o 20 proc. Niezależnie od typu gleby bardzo ważny jest także rozkład opadów w okresie wegetacyjnym. Średnie wieloletnie opadów deszczu wskazują, że od trzeciej dekady czerwca aż do 20 sierpnia są one mniejsze od zapotrzebowania ziemniaków na wodę.

Największe zapotrzebowanie na wodę przypada na fazę wiązania bulw i następujący bezpośrednio po niej okres szybkiego przyrostu masy. W pierwszym miesiącu po posadzeniu ziemniaki pobierają zaledwie 15 proc. swojego ogólnego zapotrzebowania na wodę. Znaczną część swoich potrzeb pokrywają z zapasów zgromadzonych w sadzeniakach. Niewielkie niedobory wilgoci w tym okresie w glebie wpływają na wytworzenie silniejszego i głębiej sięgającego systemu korzeniowego. Z kolei jej nadmiar w połączeniu z niską temperaturą powietrza sprzyja wystąpieniu czarnej nóżki i wczesnemu porażeniu zarazą ziemniaka – jeżeli sadzeniaki były nią porażone.

Gdy wody brakuje

Od momentu zwarcia międzyrzędzi potrzeby wodne roślin szybko rosną. W części podziemnej dochodzi do wytwarzania stolonów, na których zakończeniu tworzą się bulwy. Dla ich wzrostu niezbędna jest woda. Aż do przekwitnięcia ziemniaki pobierają z gleby blisko 50 proc. swojego rocznego zapotrzebowania na wodę. Występujące wówczas nawet krótkotrwałe jej niedobory powodują nie tylko zahamowanie wzrostu i spadek plonu, ale także nasilenie występowania parcha zwykłego – zwłaszcza na glebach lekkich. Wywołuje go bakteria Streptomyces scabies należąca do promieniowców. Porażeniu ulegają przede wszystkim zawiązki i bardzo małe bulwy do średnicy centymetra i większe, ale intensywnie rosnące. Choroba przede wszystkim wyraźnie obniża walory handlowe i kulinarne bulw, zwiększa ich podatność na inne infekcje bakteryjne i grzybowe okresu przechowalniczego (mokra i sucha zgnilizna bulw, zaraza ziemniaka na bulwach), wywołuje duże ubytki w masie bulw (zwłaszcza przy dłuższym ich przechowywaniu) spowodowane wzmożonym ich oddychaniem i transpiracją. Okresowy niedobór wody w glebie wpływa również na liczne deformacje bulw, jak dzieciuchowatość czy paciorkowatość. Zwiększa się także liczba bulw ze spękaniami fizjologicznymi (kajzerkowatość) i porażonych brunatną pustowatością i rdzawą plamistością miąższu.