- Krajowa Spółka Cukrowa S.A. zawarła porozumienie branżowe, ponieważ uważamy, że jest to o wiele lepsze rozwiązanie dla rolnika niż rozliczanie się za cukier po upływie trzynastu miesiącach. Nasi plantatorzy, którzy mają małe gospodarstwa, potrzebują uzyskania tych pieniędzy od razu, dlatego też powstało to porozumienie branżowe. Liczymy jednak na wypracowanie ogólnokrajowego porozumienia, dla wszystkich koncernów. Póki co negocjacje nie dały efektów końcowych, dlatego na razie zawarliśmy porozumienie na rok. Naszym nadrzędnym celem jest jednak porozumienie krajowe, dlatego nie chcemy blokować go umowami regionalnymi. Polityka obecnego zarządu Spółki jest jasno określona - nie ma KSC bez plantatorów. Docieramy też z tą świadomością do rolników, że nie ma dobrej uprawy buraków cukrowych bez naszej Spółki - mówi Kulicki.


W mijającym sezonie tona buraków cukrowych kosztowała 145 zł netto przy polaryzacji powyżej 16 proc. - Wysoka cena cukru jest głównym wyznacznikiem cen surowca. Trzeba jednak pamiętać, że zasady współpracy między plantatorem a przemysłem cukrowniczym regulują przepisy unijne. My jako producenci cukru, jesteśmy absolutnie zainteresowani tym, aby zapewnić naszym plantatorom stabilną produkcję buraków cukrowych, by zapobiec podobnym sytuacjom takim jak chociażby sprzed dwóch lat, kiedy ze względu na niskie ceny buraka plantatorzy bardzo szybko przerzucili się na inne uprawy, które były bardziej opłacalne - mówi Marcin Kulicki.