W tym roku zbiory ziemniaka z powodu pogody były utrudnione. Wiele też do życzenia pozostawiała jakość bulw, co przełoży się automatycznie na kłopoty przechowalnicze.

W Polsce powierzchnia uprawy ziemniaków, według szacunków Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin i IERiGŻ-PIB wyniosła w 2017 r. ok. 330 tys. ha i była większa od ubiegłorocznej o ok. 6 proc.
- Plony szacuje się na 298 dt/ha, wobec 285 dt/ha w roku poprzednim i 190 dt/ha średnio w latach 2006-2010. Zbiory wyniosły 9,8 mln ton i były o 1,0 mln ton większe niż w 2016 r. i tylko nieznacznie mniejsze w odniesieniu do średnich zbiorów z lat 2006-2010 – wynika z raportu.

Co z cenami? Z powodu zwiększenia produkcji, ceny ziemniaków w Polsce są relatywnie niskie, ale ich głębszy spadek został zahamowany niesprzyjającymi warunkami pogodowymi w końcowym etapie wegetacji i w okresie zbiorów.

- W lipcu ceny ziemniaków w obrocie targowiskowym były o 10 proc. niższe, a w sierpniu i wrześniu o 1-3 proc. wyższe niż przed rokiem. Przewiduje się, że średnie ceny ziemniaków na targowiskach w skali całego sezonu mogą wynieść ok. 90 zł/dt i będą na poziomie średniej z ostatnich pięciu lat, ale o ok. 5 proc. powyżej sezonu 2016/17. Średni poziom cen hurtowych, podobnie jak przed rokiem, może wynieść ok. 58 zł/dt i będzie o ok. 15 proc. niższy od średniej z ostatnich pięciu lat – informuje Wiesław Dzwonkowski z IERiGŻ.

Jak będzie wyglądała sytuacja w przyszłym roku? - W 2018 r. areał uprawy ziemniaków w Polsce prawdopodobnie będzie nieco mniejszy od tegorocznego i wyniesie ok. 315 tys. ha. Przy przeciętnych warunkach pogodowych plony mogą wynieść ok. 305 dt/ha, a zbiory ok. 9,6 mln ton, tj. o ok. 2 proc. mniej niż w 2017 r. – czytamy w raporcie.

Podobał się artykuł? Podziel się!