Bieżący sezon wegetacji wyraźnie miał więcej opadów niż średnia wieloletnia. Za lipiec na Mazowszu opady wyniosły ponad 200 mm przy średniej wieloletniej 75 mm.

- Na glebach lekkich nadmierne opady nie powodowały zalewania pól, co najwyżej powstawały podtopienia lokalnie w zagłębieniach. Na tych terenach należy spodziewać się dobrego i dużego plonu. Jednak ziemniaki uprawiane na glebach zwięźlejszych trafiły na długotrwałe podtopienia. Te skrajne warunki nie umożliwiały wykonania zabiegów przeciw zarazie ziemniaka w odpowiednim czasie. Niektórzy rolnicy poprzestali na 1-2 zabiegach. Takie plantacje zostały zwykle porażone zarazą ziemniaka i chorobami gnilnymi - dodaje prof. Czerko.

Zdaniem eksperta przed przechowywaniem należy dokładnie ocenić stan ziemniaków pod względem porażenia chorobami. Na zalanych wodą plantacjach bulwy nie wykształciły się, lub całkowicie zgniły. Takie pola ziemniaków powinny zostać zaorane. - Pola, które dały plon, ale ziemniaki wykazują porażenie zarazą ziemniaka, mokrą zgnilizną, nadmiernym przyrostem białych przetchlinek powinny zostać po zbiorze jak najszybciej zużyte. Na dłuższe przechowywane nadają się ziemniaki zdrowe, dojrzałe, nie uszkodzone - podkreśla prof. Zbigniew Czerko.