Szybki postęp w mechanizacji uprawy ziemniaków powoduje stosowanie coraz większych i wydajniejszych ciągników i maszyn. Zwiększa się przez to rozstawa rzędów, ale jednocześnie maleje powierzchnia redliny przypadająca na pojedynczą roślinę. Rolnicy w Wielkiej Brytanii i USA uprawiają już ziemniaki w rozstawie międzyrzędzi 90 cm, która pozostawia dużo miejsca ciągnikom i kombajnom z rozstawem kół 1,8 m i odpowiednio szerokimi oponami. Zmniejsza to jednak optymalną powierzchnię dla pojedynczej rośliny w redlinie. Odmiany o niskim współczynniku rozmnażania, czyli takie, które wiążą pod krzakiem mniej bulw, potrzebują także większej powierzchni uprawy, aby wytworzyć odpowiednią ilość materiału sadzeniakowego. Wzrost wielkości plantacji zwiększa koszty produkcji. Aby temu zapobiec i poprawić warunki wzrostu roślin, opracowano nową metodę ziemniaków - uprawę zagonową.

Szeroki zagon
Kształt zagonu przypomina trapez. Między dwoma redlinami o standardowej rozstawie znajduje się dodatkowy, trzeci rząd roślin. Odległość rzędów w zagonie wynosi 45 cm (przy rozstawie kół ciągnika 180 cm), a gęstość sadzenia w rzędzie - 33 cm. Uzyskuje się przez to prawie optymalną przestrzeń wzrostu pojedynczej rośliny i obsadę około 50 tys. roślin na hektarze. Zdarzają się również zagony z dwoma redlinami, ale wówczas gęstość sadzenia w rzędzie jest znacznie większa niż w uprawie trzyrzędowej.

W Zakładzie Nasiennictwa i Ochrony Ziemniaka w Boninie prowadzono w ostatnich latach badania nad możliwością wykorzystania uprawy zagonowej ziemniaków towarowych i nasiennych. Zagony miały szerokość 150 cm. Zmieniono jednak technologię stosowaną na zachodzie Europy, aby zmniejszyć koszty i uczynić ją bardziej dostępną dla rolników w Polsce. Oryginalna metoda uprawy zagonowej polega na wiosennym oczyszczeniu pola z kamieni i brył specjalnymi maszynami, które przesiewają zagony wcześniej wyorane specjalnym pługiem, oddzielając bryły i kamienie o średnicy powyżej 3 cm. W tak przygotowaną, pulchną glebę, w której bulwy mają warunki optymalne do wzrostu, sadzi się 2,3 lub nawet 4 rzędy ziemniaków specjalnymi sadzarkami. W Boninie metodę tę zmieniono tak, że nie przeprowadza się kosztownego zabiegu wyorywania zagonów i ich odkamieniania. Ziemniaki sadzi się bezpośrednio w dobrze uprawioną rolę specjalną trzyrzędową sadzarką. Podstawa tak uformowanych zagonów ma 150 cm, a więc odpowiada standardowej i zalecanej szerokości uprawy w redlinach. Odległość między rzędami wynosi 37,5 cm. Sadzarka i specjalny obsypnik, formujący zagony tuż przed wschodami roślin, pochodziły z firmy Remprodex w Człuchowie, która produkuje je głównie na eksp¬ort. Są one zdecydowanie tańsze niż maszyny zachodnie.

Plony w zagonie
Przy uprawie zagonowej zmniejsza się ilość uszkodzonych bulw. Stopień ich zazielenienia zależy od odmiany. Niektóre z nich mają tendencję do wiązania plonu powyżej bulwy matecznej i wówczas zbyt płytkie sadzenie powoduje płytsze zaleganie bulw zarówno w zagonach, jak i w redlinach. Dlatego udział bulw zazielenionych może być większy nawet przy braku nawadniania. Nie ma to żadnego znaczenia na plantacjach nasiennych, natomiast na plantacjach towarowych może stać się przyczyną dyskwalifikacji ziemniaków. Płytsze zaleganie ma również pewną zaletę, gdyż zmniejsza nakłady energetyczne na zbiór.

Uproszczona metoda sadzenia w zagonach przyczynia się do wzrostu plonów ogólnych ziemniaków średnio o 8 proc. a sadzeniaków nawet o 13 proc. w porównaniu z tradycyjną uprawą w redlinach. Wpływa na to między innymi zwiększona obsada roślin na plantacji. Przy tej metodzie uprawy zalecana gęstość sadzenia w rzędzie wynosi 27 cm, co zapewnia obsadę 75 tys. roślin na hektarze. Dla porównania: przy tradycyjnej uprawie w redlinach ta sama gęstość sadzenia w rzędzie, przy typowej rozstawie redlin co 75 cm, umożliwia uzyskanie obsady 50 tys. roślin na hektarze. Ponieważ liczba bulw potomnych pod krzakiem jest taka sama zarówno w uprawie w redlinach, jak i w zagonach, o połowę zwiększa się współczynnik rozmnażania sadzeniaków z hektara. Dlatego uprawa zagonowa pozwala przyspieszyć reprodukcję odmian ziemniaków poszukiwanych na rynku i uzyskać większe plony sadzeniaków w jednym sezonie wegetacyjnym.Przy rozmnożeniach nasiennych bardzo ważne są zdecydowanie wcześniejsze wschody ziemniaków na plantacji sadzonej w zagony. Dzięki temu rośliny wcześniej uzyskują odporność na porażenie wirusami, związaną z ich wiekiem. Poziom porażenia przez wirusy jest podstawowym czynnikiem kwalifikującym jakość sadzeniaków, a każda zmiana w technologii uprawy, która różnicuje zagrożenie wirusami, może mieć ważne, praktyczne znaczenie dla zdrowotności, zarówno ją pogarszając, jak i poprawiając.

Przy uprawie nasiennej ziemniaków od dawna zaleca się zdecydowanie gęstsze sadzenie niż przy uprawie ziemniaków towarowych. Uzyskuje się dzięki temu większą liczbę bulw frakcji wymaganej dla sadzeniaków. Badania w Boninie wykazały, że odpowiednio wysokie zagęszczenie łanu roślin może powodować wyraźnie mniejsze porażenie plantacji wirusem liściozwoju. Zależnie od zagęszczenia plantacji (przy gęstości sadzenia w rzędzie co 27 cm) porażenie bulw wirusem liściozwoju wynosiło (w proc.): uprawa w redlinach: 60 tys. roślin na hektarze – 3 proc. 50 tys. – 18 proc., 40 tys. – 24 proc. uprawa w zagonach: 95 tys. – 8 proc., 75 tys. – 2 proc., 60 tys. – 13 proc. Podobne tendencje zaobserwowano w wypadku wirusa M. Ma to bardzo duże znaczenie praktyczne, gdyż skutki zbyt niskiej obsady na plantacji mogą być bardzo duże, zwłaszcza wtedy, gdy zagrożenie wirusami jest większe.

Zbiór w zagonie
Uprawa zagonowa ma też pewne wady. Można do nich zaliczyć między innymi zaskorupianie się gleby na powierzchni zagonu na glebach cięższych oraz konieczność przerobienia większej masy ziemi w czasie zbioru, w porównaniu z uprawą w redlinach. Źle doprawiona gleba (z kamieniami, bryłami) powoduje zwiększone uszkodzenia bulw podczas zbioru. Zwiększa się również zużycie maszyn. Przy uprawie zagonowej stwierdza się tendencję do wcześniejszego porażenia roślin zarazą ziemniaka, do czego przyczynia się swoisty mikroklimat w zagęszczonym łanie ziemniaków.

Zbiór ziemniaków z zagonach można przeprowadzić jednoetapowo, wykorzystując kombajn dwurzędowy lub kopaczkę ze zmodyfikowanym jednolitym lemieszem, albo dwuetapowo, wykopując bulwy, które pozostawia się usypane w rzędach na polu. Po 3-4 godzinach bulwy są obeschnięte i ogrzane, mają naskórek bardziej elastyczny i odporny na uszkodzenia mechaniczne. Zbiera się je specjalnie przystosowanymi kombajnami, wyposażonymi w specjalne zespoły podbierające. Plantacja nasienna musi być wcześniej zdesykowana, by ograniczyć porażenie wirusami i ułatwić zbiór.

Głównym celem uprawy ziemniaków w zagonach była konieczność zmniejszenia erozji gleby przy intensywnie nawadnianych plantacjach, zwłaszcza na glebach lżejszych. Intensywne nawadnianie powodowało często rozmywania redlin i odkrywanie bulw, co prowadziło do ich zielenienia. Wysokie dawki polewowe wymywały również azot z gleby do głębszych warstw i wód gruntowych, przez co stawał się on niedostępny dla roślin, a azotany zanieczyszczały wody gruntowe. Zaobserwowano również, że zagon - w porównaniu z redlinami - zapewnia korzystniejszy dla wzrostu roślin podział przestrzeni, większą objętość gleby wokół rosnących bulw, poprawia wchłanianie wody i jej magazynowanie oraz zwiększa odporność na rozmywanie.

Uprawa ziemniaków w dwu- lub trzyrzędowych zagonach jest dość popularna w Europie Zachodniej, między innymi w Wielkiej Brytanii, Francji i Niemczech. W Polsce spotyka się już pierwsze próby jej praktycznego wykorzystania, przy uprawie ziemniaków na plantacjach towarowych, zwłaszcza prowadzonych na potrzeby przetwórstwa. Uprawa w zagonach może być przydatna w produkcji sadzeniaków, gdyż zwiększa się współczynnik rozmnażania, a nawet wskazana, gdyż umożliwia poprawę odporności sadzeniaków na choroby wirusowe.

Źródło: "Farmer" 08/2005

Podobał się artykuł? Podziel się!