W tym roku na wielu plantacjach ziemniaczanych można zaobserwować dużą liczbę roślin wykazujących niedobory magnezu. Problem nasila się już od początku wiosny. Przyczyną takiego stanu mogą być panujące warunki na przestrzeni dotychczasowej wegetacji ziemniaka. Pomimo przelotnych deszczy profil glebowy nie jest optymalnie wysycony wodą, a pobieranie magnezu zakłócone jest w warunkach posusznych. Najgorzej jest na glebach lekkich, które zdecydowanie są uboższe w ten składnik. W takich stanowiskach po ulewach, magnez dodatkowo jest łatwo wymywany w głąb profilu glebowego.

Objawami ostrego niedoboru magnezu są różnego rodzaju chlorozy i żółknięcia występujące między naczyniami starszych liści. Często takiej rozjaśnienia szybko zamieniają się w nekrozy co widoczne jest w postaci plam rozpoczynających się od wierzchołków starszych liści. Łatwo je wówczas błędnie zdiagnozować jako zarazę ziemniaczaną lub alternariozę.

W roślinach rosnących w warunkach niedoboru magnezy dochodzi do wzrostu poziomu węglowodanów w liściach, spowodowanego zakłóceniem transportu węglowodanów we floemie. W konsekwencji wpływa to na ograniczenie wzrostu i rozwoju systemu korzeniowego, co z kolei wpływa dalej na ograniczone pobieranie składników pokarmowych z gleby. Zauważalne jest wówczas zmniejszenie pokroju nadziemnych części roślin.

By poprawić naturalną zasobność gleby w magnez podstawowym ciągle jeszcze niedocenianym zbiegiem jest nawożenie doglebowe magnezem. Zwykle większe ilości magnezu wprowadza się wraz z nawozami wapniowo- magnezowymi. Ziemniak jednak jest wrażliwy na świeże wapnowanie (parch ziemniaka) i dlatego powinien rosnąc na stanowisku gdzie przynajmniej dwa lata temu wykonywane było wapnowanie.

Dość sporą ilość można wprowadzić do gleby wraz z obornikiem. Stosując dawkę 30 ton obornika na ha można dostarczyć 60 kg Mg. W wyjątkowych sytuacjach można zastosować wapno magnezowe po przedplonie jednak należy zastosować dawkę nie większą niż 0,5 tony np. dolomitu na hektar.

Ziemniak jest teraz w pełni wegetacji, wiec by zniwelować pojawiający się problem pozostaje nam jedynie dokarmianie dolistne. W terminach krytycznych dla danych roślin powinno się stosować nawożenie dolistne magnezem w postaci najczęściej stosowanego siedmiowodnego siarczanu magnezu. Takie działania powinno się stosować w uprawie ziemniaków profilaktycznie, by nie dopuścić do spowolnienia metabolizmu roślin z powodu niedoboru magnezu. Ziemniak bardzo dobrze wykorzystuje składniki z nawozów dolistnych ze względu na dużą powierzchnie blaszek liściowych.

W trakcie wegetacji nawożenie magnezem stosuje się kilkakrotnie, rozpoczyna się zazwyczaj wraz ze zwarciem międzyrzędzi, a kończy z końcem lipca. Najczęściej stosuje się go w okresie kwitnienia i formowania jagód. Często ten zabieg łączy się z ochroną fungicydową lub w kombinacjach z mocznikiem. Wówczas wykonuje się mieszaninę mocznika w stężeniu 5-6 proc. wraz z siarczanem magnezu (również w stężeniu 5-6 proc.)

Podobał się artykuł? Podziel się!