W Polsce w tym roku zbiory będą podobne jak rok wcześniej i wyniosą około 10,6 mln ton. Jednak należy się liczyć z wysokimi stratami w trakcie przechowywania. Mokre lato nie przysłużyło się ich wysokiej zdrowotności.

Ten rok należy do producentów, którzy mają rzadką okazję dyktowania cen rynkowych ziemniaków. Niestety udanych plantacji jest niewiele. Większość bardzo silnie ucierpiała na skutek porażenia chorobami. Jednak ci którym się udało ochronić rośliny może liczyć na bardzo godziwy zysk.

Obecnie średnia cena za kg ziemniaków płacona przez 17 spółdzielni ogrodniczych: Białystok, Syców, Busko Zdrój, Starachowice, Krosno, Kościan, Lublin, Nowy Sącz, Rzeszów, Garwolin, Łowicz, Sieradz, Tarnobrzeg, Piaseczno, Nowy Dwór Maz., Sanok, Łęszczyce.trzeba zapłacić około 80 groszy (min. 65 gr., max 90 gr.) wobec 40-50 groszy w ubiegłym roku. Prognozy wskazują, że jeszcze we wrześniu wzrośnie ona do 1zł/kg, a może nawet wyżej.

Bardziej wiarygodne informacje będzie można uzyskać po 20 września kiedy zaczną się masowe dostawy ziemniaków na zaopatrzenie zimowe. Ostateczna wielkość i jakość zbiorów zależeć będzie od pogody w najbliższych 3 tygodniach. Jeśli będzie padać deszcz, to może się okazać, że większość bulw nie będzie się nadawała do przechowywania. W wypadku suchej, słonecznej pogody ranga problemu spadnie.

W dużym kłopocie mogą być w tym roku zakłady ziemniaczane produkujące chipsy i frytki. Zapotrzebowanie na te produkty jest z roku na rok coraz większe, a z surowcem może być krucho. Natomiast ziemniaków dla gospodarstw domowych nie powinno brakować, tym bardziej, że ich konsumpcja w Polsce kurczy się sukcesywnie z roku na rok.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!