Okazuje się, że producenci ziemniaka nie mają w tym sezonie powodów do zadowolenia. Plony będą niższe, a także zdrowotność bulw nie jest satysfakcjonująca. Szkoda, bo cena w porównaniu chociażby z ubiegłym, trudnym rokiem, jest dwukrotnie wyższa i sięga obecnie ok. 1 zł/kg.


Późne odmiany ziemniaka są jeszcze kopane w niektórych regionach kraju i nie można powiedzieć, że zbiory już się zakończyły.

- Mamy informacje od rolników z Małopolski o bardzo dużym porażeniu bulw przez zarazę ziemniaka, z kolei z regionu województwa kujawsko-pomorskiego o kłopotach z mokrą zgnilizną. Jakość nie jest najlepsza - mówi portalowi farmer.pl prof. Józefa Kapsa z Zakładu Nasiennictwa i Ochrony Ziemniaka w Boninie Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin.

Główny Urząd Statystyczny w przedwynikowym zestawieniu głównych ziemiopłodów ocenił, że zbiory ziemniaków ze względu na zmniejszenie areału uprawy (270 tys. ha) i niższe od ubiegłorocznych plony wyniosą jedynie 5743,5 tys. t - o ponad 36 proc. mniej niż w roku 2012. Plony średnio szacowane są na 21,4 t/ha.

Zgada się z tymi danymi specjalistka. - Jeden plantatorów bardzo dobrych plantatorów na zachodzie kraju, który średnio uzyskuje z hektara 40 t, w tym sezonie ma 30 t/ha. To pokazuje, że rzeczywiście te plony są niskie. Mamy nawet informacje o 8 t/ha - dodaje prof. Kapsa.

Powodem takiego stanu rzeczy jest pogoda. Późna wiosna, okres suszy po której późno, ale ze zdwojoną siłą przyszła zaraza, a teraz we wrześniu opady deszczu.

Podobał się artykuł? Podziel się!