Pisaliśmy już, jak na zniesienie kwoty cukrowej, zapatrują się producenci buraka cukrowego. Są oni raczej sceptyczni. - Wyrażamy obawy, że zniesienie systemu kwot może doprowadzić do kryzysu na rynku cukru, w którym najbardziej dotkniętą grupą w łańcuchu dostaw będą właśnie dostawcy surowca, czyli plantatorzy buraków cukrowych – przypominamy słowa Rafała Strachota, dyrektora Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego. Jak widzi to producent cukru?

Jak informuje nas rzecznik prasowy KSC – Sandra Malinowska, spółka już od kilku lat przygotowywała się i dalej przygotowuje się do skutków uwolnienia rynku cukru.

Aby podnieść wydajność i efektywność procesu produkcji w 2014 r. zamontowano w Cukrowni Werbkowice ekstraktor wieżowy o wydajności 10.000 ton/dobę, a w 2017 zbudowano dwa zbiorniki do odkładania soku gęstego o łącznej pojemności 60.000 m3. Instalacja do odkładnia soku jest już wykorzystywana w trakcie obecnej kampanii cukrowniczej.

- Odkładanie soku gęstego umożliwi zwiększenie przerobu dobowego, zoptymalizowanie długości kampanii, a tym samym podniesienie efektywności zarówno po stronie cukrowni, jak i plantatora – podaje Malinowska.

Z kolei w roku 2016 zamontowano w Cukrowni Kruszwica ekstraktor wieżowy o wydajności 12.000 ton/dobę, a w 2018 zbudowane zostaną również dwa zbiorniki do odkładania soku gęstego o łącznej pojemności 60.000 m3. W 2018 r. podobny zakres inwestycji zostanie zrealizowany w Cukrowni Nakło, a w 2019 r. w Cukrowni Krasnystaw.

W chwili obecnej we wszystkich Cukrowniach Krajowej Spółki Cukrowej S.A. przerabia się obecnie ponad 60.000 t buraków w ciągu doby.

- Szacujemy, że produkcja cukru w sezonie rozpoczynającym się 1 października 2017 roku zarówno w Polsce, jak i w całej Europie, znacznie się zwiększy. W Polsce wstępne szacunki mówią o produkcji przekraczającej 2,2 miliona ton cukru przy konsumpcji około 1,7 miliona ton. W UE prognozuje się produkcję przekraczającą 20 milionów ton przy spożyciu około 17 milionów ton. Nadwyżka będzie musiała być wyeksportowana. Przy tak dużej nadwyżce podaży nad popytem oczywista jest presja na ceny, które niewątpliwie będą niższe niż obecnie. Również sytuacja na rynku światowym nie jest zbyt korzystna dla producentów cukru, gdyż ceny spadły do około 360 dolarów za tonę cukru białego – informuje rzecznik KSC.

Spółka chce wykorzystać uwolnienie rynku do zwiększenia produkcji, która dotychczas była ograniczana kwotami produkcyjnymi i ekspansji zarówno na rynku europejskim jak i światowym.

- Liczymy się z trudniejszą sytuacją finansową w najbliższym sezonie, ale rynek cukru po początkowym rozchwianiu musi się ustabilizować i wówczas ci producenci, którzy wykorzystają okres uwolnienia rynku do umocnienia swojej pozycji rynkowej będą beneficjentami dobrej koniunktury. Chcemy być w tej grupie – mówi Sandra Malinowska.

Podobał się artykuł? Podziel się!