- Obecnie towarową produkcją zajmuje się jedynie 50 tys. gospodarstw rolnych. Ziemniak stał się tak naprawdę już tylko warzywem z 3 proc. udziałem w strukturze zasiewów. Ale mimo tego rentowność produkcji ziemniaka jest bardzo zmienna w latach, w dłuższym przedziale czasowym posiada jeszcze tendencje spadkową - mówi portalowi farmer.pl dr inż. Wojciech Nowacki, kierownik Zakładu Agronomii Ziemniaka w IHAR PIB w Jadwisinie.

W tym roku wypadł właśnie ten niekorzystny czas dla producentów. Ceny ziemniaka jeszcze niedawno zdarzało się, że nie przekraczały 20 gr/kg. Teraz sytuacja się już trochę normuje i ceny poszły w górę.

- Kilogram ziemniaka kosztuje 30-40 g. Żeby jednak ta produkcja się opłacała, to rolnik, który zbierze 20 t/ha powinien sprzedać surowiec na minimum 50 gr/kg, a ten który uzyska wyższy plon 30 t/ha - 25 gr/kg - podkreśla dr Nowacki.

Jak zaznacza specjalista bardzo zróżnicowana jest cena za ziemniaki jadalne w zależności od miejsca ich sprzedaży.

- Rolnik bezpośrednio w gospodarstwie osiąga znacznie niższą cenę niż poziom cen oferowany detalicznie. Średnio jak wyliczyłem w latach 2000-2012, kiedy procentowy udział w cenie rolnika wprost z gospodarstwa wynosi 100, to niestety w poziomie cen detalicznych jest on nawet pięciokrotnie wyższy i wynosi 172-552 proc. - mówi dr Wojciech Nowacki.