Ten niewielki, ale bardzo żarłoczny owad może w krótkim czasie doprowadzić plantację ziemniaka do całkowitej ruiny, pożerając większość liści. Przy dużym nasileniu występowania z łęcin pozostają jedynie najgrubsze łodygi.

ŻARŁOCZNY CHRZĄSZCZ Z GÓR SKALISTYCH

Kariera stonki ziemniaczanej - którą kiedyś można było spotkać tylko na kolczastym zielu Solanum rostratum i wcale nie była gatunkiem szczególnie pospolitym - rozpoczęła się, kiedy spotkała roślinę, z którą prawdopodobnie nigdy w dziejach swej ewolucji nie miała styczności. Ziemniak, czyli Solanum tuberosum, pochodzi z wyżyn środkowo-zachodnich rejonów Ameryki Południowej oddalonych od naturalnych populacji stonki ziemniaczanej o tysiące kilometrów. Ziemniak trafił do Ameryki Północnej drogą okrężną, z Europy. Wtedy stonka wyszła z własnej niszy ekologicznej na uprawy ziemniaków. W roku 1859 w stanie Omaha i Nebraska zanotowano pierwsze szkody. Nazwa "żuk z Kolorado" (ang. Colorado potato beetle) przylgnęła do niej przypadkowo, jako efekt doniesienia o obecności tego chrząszcza w stanie Kolorado, ale jeszcze na Solanum rostratum.

Najpierw stonka dała się we znaki amerykańskim farmerom uprawiającym ziemniaki, później z transportami morskimi trafiła od Europy. Z tego, co wiadomo, spotykana była tu już w XIX w. Na obszarze współczesnej Polski została zauważona pod koniec XIX w. w ok. Suwałk.

Pierwsze widoczne szkody na uprawach poczyniła w rejonie Bordeaux, we Francji dopiero w 1922 r. Od tego momentu zaczęła się jej ekspansja na wschód Europy. W Polsce pojawiła się w czasie II wojny światowej wraz z transportami ziemniaków dla armii niemieckiej. Masowy pojaw tego szkodnika (gradacja) na polskich polach rozpoczął się wiosną 1950 r. (12 tys. ognisk). Według ówczesnej propagandy chrząszcze zrzucane były przez amerykańskich imperialistów na tereny Niemieckiej Republiki Demokratycznej (sławny artykuł z ówczesnej "Trybuny Ludu" - "Niesłychana zbrodnia imperialistów amerykańskich"). Osławione akcje zwalczania stonki polegające na zbieraniu chrząszczy do butelek nie rękami żołnierzy, ale szkolnych dzieci nie były wymysłem propagandy. W ten sposób ze stonką walczono wcześniej we Francji, a następnie w Niemczech.