PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Zwalczanie stonki ziemniaczanej

Autor: Marek Kozłowski

Dodano: 11-06-2016 08:40

Tagi:

Stonka ziemniaczana to główny szkodnik upraw ziemniaka nie tylko w Europie, lecz także na świecie. Owad ten jest szybki, żarłoczny i trudny do eliminacji. Co roku notowane jest występowanie tego gatunku powyżej progu ekonomicznej szkodliwości. Straty wynikające z żerowania larw i chrząszczy mogą powodować obniżkę plonu bulw nawet o 60 proc.



Ten niewielki, ale bardzo żarłoczny owad może w krótkim czasie doprowadzić plantację ziemniaka do całkowitej ruiny, pożerając większość liści. Przy dużym nasileniu występowania z łęcin pozostają jedynie najgrubsze łodygi.

ŻARŁOCZNY CHRZĄSZCZ Z GÓR SKALISTYCH

Kariera stonki ziemniaczanej - którą kiedyś można było spotkać tylko na kolczastym zielu Solanum rostratum i wcale nie była gatunkiem szczególnie pospolitym - rozpoczęła się, kiedy spotkała roślinę, z którą prawdopodobnie nigdy w dziejach swej ewolucji nie miała styczności. Ziemniak, czyli Solanum tuberosum, pochodzi z wyżyn środkowo-zachodnich rejonów Ameryki Południowej oddalonych od naturalnych populacji stonki ziemniaczanej o tysiące kilometrów. Ziemniak trafił do Ameryki Północnej drogą okrężną, z Europy. Wtedy stonka wyszła z własnej niszy ekologicznej na uprawy ziemniaków. W roku 1859 w stanie Omaha i Nebraska zanotowano pierwsze szkody. Nazwa "żuk z Kolorado" (ang. Colorado potato beetle) przylgnęła do niej przypadkowo, jako efekt doniesienia o obecności tego chrząszcza w stanie Kolorado, ale jeszcze na Solanum rostratum.

Najpierw stonka dała się we znaki amerykańskim farmerom uprawiającym ziemniaki, później z transportami morskimi trafiła od Europy. Z tego, co wiadomo, spotykana była tu już w XIX w. Na obszarze współczesnej Polski została zauważona pod koniec XIX w. w ok. Suwałk.

Pierwsze widoczne szkody na uprawach poczyniła w rejonie Bordeaux, we Francji dopiero w 1922 r. Od tego momentu zaczęła się jej ekspansja na wschód Europy. W Polsce pojawiła się w czasie II wojny światowej wraz z transportami ziemniaków dla armii niemieckiej. Masowy pojaw tego szkodnika (gradacja) na polskich polach rozpoczął się wiosną 1950 r. (12 tys. ognisk). Według ówczesnej propagandy chrząszcze zrzucane były przez amerykańskich imperialistów na tereny Niemieckiej Republiki Demokratycznej (sławny artykuł z ówczesnej "Trybuny Ludu" - "Niesłychana zbrodnia imperialistów amerykańskich"). Osławione akcje zwalczania stonki polegające na zbieraniu chrząszczy do butelek nie rękami żołnierzy, ale szkolnych dzieci nie były wymysłem propagandy. W ten sposób ze stonką walczono wcześniej we Francji, a następnie w Niemczech.

W II połowie maja chrząszcze stonki ziemniaczanej można spotkać niemal wszędzie. Dorosłe osobniki po wyjściu z podziemnych zimowisk mogą dziennie przelecieć ponad pół kilometra. Aby odnaleźć roślinę żywicielską, mogą przebyć nawet 100 km. Można je zastać na rozmaitych roślinach, w tym na dzikich i uprawnych psiankowatych. W czerwcu opanowują młode wschody ziemniaka, gdzie na spodniej stronie liści samice zaczynają składać jaja - nawet do 2000 jedna. Wylęgłe z nich larwy przechodzą cztery stadia wylinki (L1- L4). Najbardziej żarłoczne jest IV stadium. Pod koniec czerwca i na początku lipca larwy zakopują się w glebie na głębokość do 10 cm w celu przepoczwarczenia. Chrząszcze nowego pokolenia wychodzą progresywnie przez lipiec, żerując niekiedy wspólnie z wyrośniętymi larwami pierwszego pokolenia. Niekiedy, w cieplejsze lata, pojawiają się nawet osobniki dorosłe tego pokolenia. Jednak zwykle wymiera ono całkowicie, ponieważ tylko owady dorosłe są przystosowane do przetrwania zimy. Nie wyrządza też ono większych szkód, ponieważ krzewy ziemniaka w zaawansowanym stadium rozwoju naci cechuje znaczna tolerancja na utratę ulistnienia.

ZWALCZANIE STONKI I ZJAWISKO ODPORNOŚCI

Intensywne, chemiczne zwalczanie stonki ziemniaczanej w naszym kraju, a także wszędzie tam, gdzie występują uprawy ziemniaka, trwa już od lat 60. XX w. i przyczyniło się do unicestwienia miliardów osobników tego chrząszcza.

W tak olbrzymim materiale genetycznym musiały się trafiać osobniki z genami odpowiedzialnymi za wzmożone procesy detoksykacyjne polegające na podwyższonej produkcji lub zmianie specyfiki enzymów "rozbrajających" trucizny. Te nieliczne osobniki stonki ze względu na swoje wyjątkowe właściwości przeżyły hekatombę, przekazując te cechy swoim potomkom i w ten sposób geny odporności rozprzestrzeniają się w populacji. Obecnie znaczna odporność stonki na pestycydy z różnych grup chemicznych obserwowana jest zarówno w Ameryce, jak i w Europie.

Na początku w zwalczaniu stonki ziemniaczanej prym wiodły insektycydy oparte na neurotoksynach z grupy chlorowanych węglowodorów, wycofane już w latach 70. XX w. ze względu na niebezpieczne kumulowanie się tych substancji w środowisku. Od tego czasu wkraczać na pole walki ze stonką zaczęły nowe preparaty, jak: karbaminiany, pyretroidy, nereitoksyny, pochodne mocznika oraz ostatnio fenylopirazole czy neonikotynoidy czy chloranraniliplor.

W ostatnich latach obserwujemy tendencję do wycofywania znacznej liczby pestycydów w oparciu o bardziej restrykcyjne regulacje prawne dotyczące licencji. Na liście 32 pestycydów obecnie dopuszczonych do stosowania przeciwko stonce ziemniaczanej są jednak ciągle pestycydy zawierające substancje czynne stosowane od wielu lat. Są to pestycydy o ciągle wydajnym doraźnym działaniu, ale o dyskusyjnym statusie, jeżeli chodzi o wpływ na środowisko oraz promowanie odporności u chrząszczy. Dotyczy to szczególnie preparatów z listy zawierających pyretroidy i związki fosforoorganiczne, czyli grupy pestycydów, na które pierwsze przejawy odporności stonki ziemniaczanej zauważono już kilkadziesiąt lat temu i od tego czasu odporność ta stopniowo się wzmaga. Nie sposób nie zauważyć tu analogii do rozpowszechnionego ciągle w medycynie stosowania antybiotyków mimo wielu głosów nawołujących do umiarkowania w stosowaniu tych leków ze względu na ciągłe wytwarzanie się nowych szczepów bakterii chorobotwórczych opornych na kuracje. Stonki generalnie nie zdążyły wytworzyć mechanizmów wzmożonej odporności na nowsze generacje pestycydów, jak np. na osławione ostatnio neonikotynoidy (jeden z preparatów z tej listy zawiera właśnie ten rodzaj toksyny), chociaż i w tym wypadku przyszłość efektywności tych związków nie jest pewna, bo w Stanach Zjednoczonych zanotowano już pierwsze symptomy powstania takich procesów właśnie w odniesieniu do neonikotynoidów. Substancje te odznaczają się ponadto toksycznością dla pszczół i trzmieli polegającą na wywoływaniu zaburzeń neurologicznych, niedostrzeganych doraźnie, ale ujawniających się przy zaburzeniach w ich funkcjonowaniu jako zbieraczy pyłku i nektaru. Na liście pestycydów dopuszczonych do użycia przeciwko stonce ziemniaczanej można znaleźć preparaty zawierające chlotianidynę i imidachlopryd - substancje uznane za szczególnie niebezpieczne pod tym względem.

Z powyższych przyczyn stosowanie trucizn przeciwko stonce ziemniaczanej (jak i innym szkodnikom) powinno ograniczać się, po pierwsze, do przypadków, kiedy jest to naprawdę uzasadnione, a po drugie, powinny one być stosowane z umiarem i ostrożnością podyktowaną nie tylko doraźnym rachunkiem ekonomicznym, lecz także troską o środowisko (tak jak nie ma lekarstw kompletnie pozbawionych ubocznego działania, nie ma pestycydów obojętnych dla środowiska), a także troską o bezpośrednią i dalszą przyszłość naszych upraw (powstawanie i wzmaganie się odporności szkodników).

Dobra praktyka ochrony roślin wymaga przemyślanych i wyważonych decyzji odnośnie takich zbiegów. A to z kolei wymaga pogłębionej wiedzy dotyczącej zarówno specyfiki uprawy, jak i potencjału niszczącego szkodnika. Przede wszystkim nie można stosować zabiegów pestycydowych rutynowo i na wszelki wypadek. Należy zawsze rozważyć możliwości zapobiegania pojawom szkodnika, a także alternatywnego (nie chemicznego) zwalczania i dobierać w wypadku konieczności zabiegu środki o działaniu zbliżonym do optymalnego, a do tego najmniej szkodliwe.

Niezmiernie ważna jest obserwacja uprawy ziemniaków, szczególnie w okresach bezpośrednio poprzedzających pojaw stadiów stonki potencjalnie zagrażających uprawom. Ponieważ liczebność stonki ziemniaczanej na plantacji znacznie waha się w poszczególnych latach, mogą wystąpić takie sezony wegetacyjne, w których zwalczanie jej nie będzie konieczne. Aby podjąć właściwą decyzję o wykonaniu zabiegu lub jego zaniechaniu, powinno się lustrować uprawę od momentu pojawienia się pierwszych osobników dorosłych i dokładnie oglądać przez całą wiosnę i na początku lata rośliny, na których widzieliśmy dorosłe stonki, a także rośliny wybrane losowo, np. co kilka metrów na obrzeżach uprawy, a także po przekątnej pola uprawy. W ten sposób powinniśmy przejrzeć przynajmniej 100 roślin. Liczymy (i ewentualnie niszczymy; ręczne zbieranie stonek jest najlepszą metodą zwalczania zwłaszcza w małych, "ogrodowych" uprawach ziemniaków) łatwe do wypatrzenia złoża jaj i larwy. Jeżeli średnio na roślinie doliczyliśmy się jednego złoża jaj lub 15 młodych larw, powinniśmy podjąć decyzję o interwencji.

FENOLOGIA - CO TO TAKIEGO?

Owady są organizmami zmiennocieplnymi i podlegają podobnym reżimom temperaturowym co rośliny. Takie okresowe, zależne od pór roku i przebiegu pogód zjawiska nazywa się zjawiskami fenologicznymi. Obserwując fenologię roślin w okolicy plantacji, możemy dość precyzyjnie określić fenologię stonki ziemniaczanej. W tabeli 2 podane są momenty w wiosennym rozwoju wybranych roślin skorelowane z epizodami w życiu stonki ziemniaczanej. Ponieważ najlepsze efekty zabiegów można uzyskać, stosując pestycydy na młode stadia rozwojowe larw, należy przygotować się na zabieg właśnie w czasie zakwitania lip, które może mieć miejsce przy skrajnie ciepłej wiośnie już na przełomie maja i czerwca lub przeciągać się do trzeciej dekady czerwca w wyjątkowo chłodnych latach.

W gospodarstwach stroniących od stosowania chemii rolnej zwalczanie stonki ziemniaczanej powinno opierać się na metodach alternatywnych. Na ptaki, biedronki złotooki, drapieżne pluskwiaki, mrówki czy pasożytnicze błonkówki i muchówki nie ma co liczyć, bo stonki zarówno w stadiach jaja czy larw, jak i dorosłe nie są ich ulubionym pokarmem. Wśród preparatów na stonkę ziemniaczaną znaleźć można też produkty bakteryjne. Mogą być one relatywnie skuteczne pod warunkiem ścisłego przestrzegania warunków ich stosowania i wyzbycia się chęci całkowitej eksterminacji stonki z pola.

Artykuł pochodzi z numeru 5/2016 miesięcznika Farmer

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.162.123.74
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!