W wielu województwach notuje się liczne loty motyli omacnicy, które składają jaja. Trwają też liczne wylęgi gąsienic. W sekwencji przyjętej dwu zabiegowej ochrony plantacji przed szkodnikiem (plantacje silnie zagrożone, rejony z dużym udziałem kukurydzy w strukturze zasiewów, rejony mocno opanowane przez szkodniki w ubiegłym sezonie) to ostatni dzwonek na wykonanie zabiegu ochrony roślin, który skierowany będzie przeciwko omacnicy.

Drugi zabieg wykonany będzie w szczycie masowego wylęgu gąsienic, który z zależności od przebiegu pogody może nastąpić wkrótce. Należy śledzić zamieszczane komunikaty odnośnie rozwoju szkodnika a najlepiej prowadzić własne obserwacje w tym zakresie. Można ogólnie wówczas przyjąć, że znalezienie złoża jest jednoznaczne do wykonania zabiegu ochrony roślin. By to precyzyjniej jeszcze określić najlepiej oprysk wykonać w momencie pojawienia się w jajach omacnicy fazy czarnej główki larwy, która oznacza, że lada chwila wylęgną się z nich gąsienice.

Nie we wszystkie województwach, a nawet powiatach loty motyli i dalszy rozwój omacnicy są tak intensywne jak w woj. podkarpackim. Według sygnalizacji prowadzonej przez koncerny chemiczne, są rejony w których nadal w pułapkach świetlnych odławia się pojedyncze motyle. Warto zatem pojawiające się komunikaty konfrontować ze stanem faktycznym dotyczącym konkretnych plantacji.