Tegoroczna jesień nie sprzyjała wykonaniu zabiegów ochrony roślin i dokarmiania rzepaku dolistnie. Wielu rolników, z przyczyn głównie pogodowych nie decydowało się na takie zabiegi. Obecne warunki jakie panują w naszym kraju, dały szanse na ponowne wyjechanie opryskiwaczem w pole. Dotyczy to nie tylko rzepaku, który można jeszcze zasilić zarówno makro jak i mikroelementami. Zabiegi mogą być kontynuowane, także w zbożach ozimych, które często z jednej strony wymagają pobudzenia do dalszego rozwoju, a z drugiej wymagają odchwaszczania.

Jesienne dokarmianie ozimin możemy prowadzić do 2-3 tygodni przed końcem wegetacji jesiennej. Prognozy jeszcze nie wspominają o nadejściu zimy, więc można na takie zabiegi się jeszcze decydować. Oziminy można zasilić preparatami wieloskładnikowymi zawierającymi fosfor, potas, magnez i siarkę. Nie możemy zapomnieć także o cennych mikroskładnikach, z których dla rzepaku największe ma znaczenie bor, a w dalszej kolejności miedź, mangan, molibden, cynk i żelazo. Dla zbóż z kolei do najważniejszych mikroelementów zalicza się miedź, cynk i mangan. Na tym etapie zrezygnować powinniśmy z odżywek zawierających azot, gdyż składnik ten może zbyt mocno pobudzić rośliny, zwiększając ryzyko ich słabego przezimowania.

Decydując się na zabiegi dokarmiające należy bezwzględnie zwracać uwagę na przymrozki, gdyż zarówno krótko przed, jak i krótko po ich wystąpieniu nie jest wskazane wykonywanie takich zabiegów. Oprysk można wykonać co najmniej 2-3 dni przed lub 2-3 dni po nocy w której wystąpiły.

Ocieplenie dało także szanse opóźnionym w rozwoju zbożom ozimym. Rośliny będą dalej wegetować, wiec jest szansa, że nadrobią choć trochę zaległości głównie z tytułu opóźnionego siewu. Z drugiej jednak strony nareszcie pojawiły się dopuszczalne warunki na przeprowadzenie tak zalecanego jesiennego odchwaszczania.

Należy także zauważyć, że dopiero teraz większość ozimin zasianych w terminie optymalnym jest w fazie lub przekroczyła niedawno fazę 3. liścia.  Po przekroczeniu tej fazy,  automatycznie zwiększyła nam się liczba zalecanych do jesiennego odchwaszczania zbóż preparatów.

Decydując się na preparat, trzeba brać pod uwagę nie tylko spektrum zwalczanych chwastów, lecz także temperaturę, przy jakiej herbicyd będzie stosowany. Zakres temperaturowy najbardziej popularnych substancji czynnych odnajdziemy chociażby w artykule „Nie czekaj z odchwaszczaniem do wiosny”.