Obecny sezon jest mniej sprzyjający dla plantatorów rzepaku. Większość rolników w tym sezonie zebrało zdecydowanie mniej nasion niż w zeszłym roku. Część z nich w obawie o drastyczne spadki cen podpisała umowy kontraktacyjne. Dziś wiemy, że różnica między ceną określoną w umowie kontraktacyjnej, a rynkową najczęściej okazuje się być niekorzystna dla plantatorów rzepaku.

Ale to nie jedyny problem, część rolników zebrało zdecydowanie mniej nasion niż rok temu przez co trudno jest im wywiązać się z zadeklarowanej w umowie ilości nasion. W takim przypadku zmuszeni są dokupić nasiona, by móc się wywiązać z umowy.

W takiej niekomfortowej sytuacji jest jeden z plantatorów rzepaku z gminy Dobrzyń nad Wisłą z powiatu lipnowskiego. – W tym roku podpisałem umowę kontraktacji na dostarczenie 40 ton rzepaku. Rzepak zasiałem na areale 14,50 ha. Zawsze co roku uzyskiwałem plony na poziomie 4,5 t/ha, a w zeszłym roku na niektórych polach miałem nawet 5t/ha. Umowa obejmowała cenę za nasiona na poziomie 1410zł netto za tonę dostarczonego rzepaku. W tym roku najpierw na skutek suszy, a następnie gradobicia, które miało miejsce tuż przed żniwami straciłem znaczną części plonu. Zebrałem niespełna 2 t/ha. Żeby wywiązać się z umowy muszę dokupić nasiona rzepaku, nie wspominając już o cenie, która okazała się jednak być dla mnie niekorzystna – żali się rolnik.

Podobał się artykuł? Podziel się!