W obecnych warunkach pogodowych (temp. powyżej 10°C w dzień) wybór stosownych herbicydów jest dość szeroki. Niektórych jednak martwią lokalne nocne przymrozki. Zastanawiają się czy te spadki temperatur mają wpływ na skuteczność stosowanych zabiegów.

W związku z powyższym pomimo optymalnej temperatury panującej w dzień zanim zdecydujemy się na zabieg warto zapoznać się minimalnymi temperaturami, w których dane substancje zachowują swoje chwastobójcze działanie. O tym jednak pisaliśmy już wcześniej.

Jaki wpływ może mieć przymrozek na efektywność zabiegu? Zależy to głównie od substancji czynnej zawartej w wybranym przez nas preparacie oraz fazy rozwojowej zbóż oraz chwastów.

Trzeba mieć świadomość, że w okresie występowania przymrozków po zastosowaniu herbicydów w roślinie mogą zajść niekorzystne zjawiska, takie jak krótkie zahamowanie wzrostu rośliny albo przeżółknięcia liści. W niższych temperaturach obniżona jest także aktywność chwastobójcza substancji czynnych. Dotyczy to jednak części herbicydów z takich grup chemicznych, które nie są polecane do zabiegów jesiennych.

Na krótko przed zapowiadanymi przymrozkami nieskuteczne, a nawet niebezpieczne mogą stać się preparaty zawierające substancje z grupy sulfonylomoczników czy z grupy fenoksykwasów (popularne 2,4-D, MCPA).

W takich warunkach jakie panują obecnie, można zdecydować się na chlorotoluron lub izoproturon, który często w herbicydach występuje w towarzystwie diflufenikanu. Niewątpliwą zaletą tych preparatów jest ich stosunkowo niski jednostkowy koszt na hektar oraz możliwość stosowania w niższych temperaturach (nawet w 0°C). Należy jednak tu zaznaczyć, że w przypadku dużych wahań temperatury między dniem i nocą lub jeśli pojawiłyby się nieoczekiwane większe przymrozki, bądź mrozy (pojawienie się zimy) chlorotoluron może spowodować okresowe żółknięcie liści zbóż. Odbarwienia nie wpływają jednak na wzrost roślin, jest to jedynie chwilowy brak barwnika. 

Do odchwaszczania można także użyć pendimetaline. Tu jednak temperatura w której dokonamy aplikacji nie powinna spaść poniżej 5°C. Należy jednak mieć na uwadze, że jest to substancja typowo doglebowa i stosowana na suchą glebę może działać mniej skutecznie.

Nawet herbicydy, które można stosować w niższych temperaturach lepiej stosować w temperaturze powyżej 5 °C i przynajmniej na kilka godzin przed nadejściem i to nieznacznego przymrozku. Wówczas ich skuteczność działania nie powinna być obniżona. Mniejsza skuteczność substancji może wystąpić jeżeli zabieg zostanie wykonany na krótko przed nadejściem przymrozku, np. wieczorem lub nastąpią znaczne spadki temperatur.

Obecnie lokalne występowanie przygruntowych nocnych przymrozków nie powinno mieć negatywnego wpływu na skuteczność działania większości herbicydów dopuszczonych do stosowania jesiennego.

Podobał się artykuł? Podziel się!