Z Dawidem Sikorą, doradcą i przedstawicielem handlowym firmy Osadkowski Raiffeisen Sp. z o.o. na teren Kujaw umówiłam się w Wąbrzeźnie. Powitał mnie z szerokim uśmiechem, rzucając - odwiedzimy trzy gospodarstwa. Do najbliższego w Łobdowie mamy kilkanaście kilometrów.

W drodze Sikora opowiada o swojej pracy i o sobie. - Wychowałem się w gospodarstwie. Po szkole rolniczej pracowałem jako kierownik dużego gospodarstwa. Znam pracę agronoma od podszewki. Moja obecna praca nie ogranicza się do przedstawiania oferty handlowej. Doradzam rolnikom, pomagając rozwiązać konkretne problemy.

Dojeżdżamy do Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Usługowego Agropol Sp. z o.o. w Łobdowie, gmina Dębowa Łąka. Gospodarstwo (480 ha) prowadzi Adam Piłat z żoną. Co roku przeznaczają pod rzepak do 200 ha. W ubiegłym roku obsiali nim 170 ha i to w optymalnym terminie, co trzeba uznać za sukces. - Przymrozki z 4 na 5 maja zniszczyły odmiany wcześnie kwitnące. Do zaorania kwalifikowały się 64 ha, z przyczyn technicznych zaoraliśmy tylko 34 ha. Z pozostałych 136 ha zebraliśmy średnio 2,4 t/ha. Odmiany późno kwitnące dały plon 3,2 t/ha - powiedział Adam Piłat

- Część pól pod tegoroczne zasiewy - 145 ha, już gotowa, ale jeśli zdążymy z uprawą będzie to 160 ha. Planujemy je zacząć 12 -13 sierpnia. Część materiału siewnego już jest. Po majowych doświadczeniach postawiliśmy na później kwitnącą Kadore, licząc, że zniweluje ryzyko wczesnowiosennych przymrozków, oraz na zarejestrowanego w ubiegłym roku mieszańca Kolumb - dodał. Na pozostałe 40 ha Sikora polecił nową, mieszańcową odmianę NK Aviator. - Plonuje na poziomie 118 proc. wzorca - zachwalał doradca. - Rozważę, może będzie to Aviator, pozostajemy w kontakcie - zgodził się Piłat, nie podejmując ostatecznej decyzji.

Z Łobdowa ruszyliśmy do Niewieścina, w gminie Pruszcz. Sikora nie jest zadowolony z uporu gospodarza, ale go rozumie - Po ostatnim sezonie rolnicy bardzo skrupulatnie dobierają odmiany. Sieją liniówki i hybrydy. Poszukują odmian z różnych hodowli licząc, że w ten sposób unikną strat. Ech, żeby równie dużo pasji i zaangażowania wkładali w jesienne odżywianie rzepaku, wspomaganie jego zdolności przetrwania poprzez zastosowanie chociażby Terra Sorbu. Głodny jest zawsze słaby - zrzędził do siebie i do mnie Sikora.
Zajeżdżamy na podwórze do Jerzego i Anny Lewandowskich. Gospodarują na 320 ha, z czego na ok. 120 ha uprawiają rzepak, na 90 ha kukurydzę i na 80 ha pszenicę. Pozostała powierzchnia przeznaczona jest pod pszenżyto, czasem jęczmień jary.