Według danych zebranych przez Główny Urząd Statystyczny około 30 proc. rzepaku ozimego w tym sezonie nadawało się do zaorania. Z badań zamówionych przez BASF i przeprowadzonych przez niezależną pracownię GFK Kynetec Poland ta skala była wyższa i wyniosła ok. 30-40 proc., a więc blisko 300 tys. ha rzepaku zostało zniszczone przez uszkodzenia mrozowe.

- Ta zima należała do takich, które się zdarzają raz na kilka, na kilkanaście lat, gdzie poziom wypadnięć w całej Polsce był bardzo wysoki. W wielu województwach sięgały one 70, a nawet 90 proc. - podkreślała Magdalena Pietrzak.

Najbardziej ucierpiało województwo łódzkie, kujawsko-pomorskie i wielkopolskie. Ale to pierwsze nie jest aż tak ważne gospodarczo, bo nie uprawia się tam wiele rzepaku. Inaczej jest w wypadku dwóch pozostałych regionów, gdzie zniszczonych zostało w sumie 160 tys. ha rzepaku.

Jak zauważa specjalistka BASF, dało się zauważyć w tym roku, które odmiany poradziły sobie lepiej w tych trudnych warunkach. - Po pierwsze lepiej przetrwały odmiany mieszańcowe. Po drugie odmiany, które traktowane były fungicydami jesienią przezimowały lepiej niż te bez ochrony. Są też różnice pomiędzy zastosowanymi preparatami - podkreśla Pietrzak.

- W Gurczu wczesną wiosną, obsada roślin na obiekcie kontrolnym, gdzie nie zastosowano jesienią żadnych środków, wynosiła 9 sztuk na metrze kwadratowym. Po aplikacji środka porównawczego w niższej dawce - 12 szt./m², po Caryx - 19 szt./m². To nie jest takie super optimum, ale biorąc pod uwagę warunki zimowe i średnią w kraju, to i tak jest dość dobra obsada. Natomiast jeśli zastosowana była pełna dawka Caryx to obsada była wyższa, bo wyniosła 21 szt./m² - przypomina Magdalena Pietrzak.

Zdaniem Marcina Łańskiego z BASF aplikacja preparatu Caryx wpłynęła na prawidłowy rozwój rzepaku. - Rośliny mają dobrze rozwinięty system korzeniowy oraz liczne rozgałęzienia boczne. Rzepak lepiej pobiera składniki pokarmowe, wodę i to wszystko się przekłada na ilość łuszczyn, a więc na plon i na przezimowanie - podkreśla Łański. W rejonie Gurcza rzepak ozimy lepiej przezimował niż pszenica.

Podczas Dnia Pola prezentowano też rzepak jary, który obecnie znajduje się w fazie kwitnienia. Ze względu na fakt, że pola form jarych przylegają do ozimych, wystąpiła na nich, bardzo duża presja ze strony szkodników łuszczynowych.

Podobał się artykuł? Podziel się!