Jak podało Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku, zapasy olejów i roślin oleistych na koniec bieżącego sezonu 2010/2011 będą niższe niż w sezonie ubiegłym. Co więcej, zapasy końcowe olejów i śrut mogą być niższe niż w sezonie 2007/2008, gdy światowe ceny oleistych biły historyczne rekordy. Co z cenami i zbiorami?

Podczas spotkania grup producentów rzepaku i zbóż w województwie opolskim, Anna Jaworowska i Izabela Dąbrowska-Kasiewicz - analitycy Rynków Rolnych BGŻ - przedstawiły aktualną analizę rynku roślin oleistych i zbóż w kontekście zbliżającego się sezonu. Z ich informacji wynika, że oczekuje się, że rzepaku może być więcej: w Wielkiej Brytanii - wzrost zasiewów o 3-5 proc., we Francji - wzrost zasiewów o 1,3 proc.  W Polsce szacuje się, że rzepak ozimy zasiano na powierzchni o 3 proc. niższej niż w 2009 roku, w Niemczech - spadek zasiewów o 1,5 proc.

- Podaż zbóż w Polsce w sezonie 2010/11 spadła o ok. 10 proc., a średnie ceny od czerwca wzrosły o ponad 95 proc., wynikało to głównie z zachwiania równowagi na rynkach międzynarodowych. Polska jest czwartym pod względem wielkości zbiorów producentem zbóż w UE-27, po Francji, Niemczech i Wielkiej Brytanii. Jednakże nie jest znaczącym ich eksporterem ani importem, dlatego też Polska nie odgrywa znaczącej roli w kształtowaniu się cen zbóż w UE i na świecie. Polska jest biorcą ceny z rynku światowego, a nie ją kształtuje. Nieprzewidywalność co do sytuacji rynkowej w sezonie 2010/11 wynikała z: zachwiania równowagi na rynku międzynarodowym, wzrostu zmienności cen zbóż, większego zróżnicowania regionalnego cen zbóż, trudności w zakupie pszenicy o parametrach konsumpcyjnych (liczba opadania), braku przejrzystości rynku oraz braku możliwości prognozowania cen zbóż w oparciu o czynniki fundamentalne - mówiła Izabela Dąbrowska-Kasiewicz.

Podobał się artykuł? Podziel się!