Mimo że Asahi to nie jest insektycyd, to naukowcy badają jego wpływ na szkodniki w rzepaku. Przy okazji wykonywania innych doświadczeń z biostymulatorem naukowcy z Czech zaobserwowali, że na kombinacjach, na których zastosowano preparat na początku kwitnienia, porażenie łuszczyn przez pryszczarka kapustnika było istotnie mniejsze, a plon istotnie wyższy niż na kombinacji kontrolnej - nietraktowanej biostymulatorem. Dlatego postanowili rozszerzyć je również o Polskę.


- Założyliśmy dwa doświadczenia ewaluacyjne z zastosowaniem biostymulatora Asahi SL w ochronie rzepaku przed pryszczarkiem kapustnikiem. Jedno z nich zlokalizowane jest w Wielkopolsce w okolicach Szamotuł, drugie doświadczenie założono na dolnym Śląsku w okolicach Oławy. Celem badań jest potwierdzenie wyników uzyskanych w poprzednich latach w Czechach, jak również pozytywnych wyników uzyskanych w ubiegłym roku na Węgrzech. Ponieważ poza Polską założone zostały również po dwa doświadczenia we Francji i w Niemczech oraz po jednym doświadczeniu na Słowacji i na Węgrzech - mówi dr inż. Andrzej Jarosz z Arysta.


Jaki jest mechanizm działania środka? - Mechanizm działania Asahi polega na zwiększeniu zawartości lignin w ścianach komórek budujących łuszczyny, co bezpośrednio przekłada się na większą twardość łuszczyn. Proces zwiększonej lignifikacji następuje po około dwóch tygodniach od zastosowania biostymulatora Asahi SL. Po tym czasie samice nie są w stanie przebić swoim pokładełkiem ściany łuszczyny. Szalenie istotne jest, aby zabieg wykonać przed pełnią kwitnienia - gdy zaczynają opadać pierwsze płatki i pojawiają się malutkie łuszczyny na pędzie głównym, aby zdążyły one ulec lignifikacji przed porażeniem przez szkodnika - dodaje dr inż. Jarosz.