Zdaniem specjalistów - tak. W pierwszej połowie sezonu 2010/11 - jesienią 2010 r. odnotowano rekordowe zbiory soi w Stanach Zjednoczonych. Przyczyniło się to wówczas do obfitej podaży tego surowca w tym okresie.

Kluczowy dla dalszego rozwoju sytuacji podażowo-popytowej będzie czas od marca do sierpnia 2011 r. Wtedy prognozy będą miały szansę się zmaterializować, oczywiście o ile będzie sprzyjająca wegetacja soi i pogoda w Ameryce Płd.

Korekty, które będą oznaczać spadek produkcji soi z tego rejonu będą umacniać jej ceny. Przebieg warunków pogodowych zdecyduje o poziomie zbiorów, bowiem istnieje znaczne ryzyko skutków zjawiska La Nina, które może skutkować suszą do marca 2011 r.

Z drugiej strony wzrasta światowy popyt na soję, zwłaszcza że w sezonie 2010/11 oczekiwane są niedobory produkcji rzepaku i słonecznika. W minionym sezonie na przykład Chiny zaimportowały rekordową ilość soi. Popyt przeniósł się na bieżący sezon i szeroki strumień soi dalej płynie do Kraju Środka. Prawdopodobnie zaimportują one aż 53,5 mln ton tego surowca, o 6,2 proc. więcej niż sezon wcześniej.

Podobał się artykuł? Podziel się!